Jak pracować w domu przy maluszku?

Jak pracować w domu przy maluszku?

Przy rocznym i 3-letnim dziecku praca wydaje się być karkołomna. Mimo 6 poniższych metod ogarnięcia tematu, uważam, że wszystko zależy od osobowości maluszka a ta bywa demotywująca… Piszę jednak pozytywnie, bo Mamo dasz radę!

grafika-mama-pracujaca

1. ELASTYCZNOŚĆ

W coachingu modne jest mówienie, że to jak żyjesz zależy od Ciebie. Podobnie Michał Szafrański mówi o długach, że nawet jeśli kasa z pożyczki była dla kogoś, to przecież ty sam ją wziąłeś. Podobnie to właśnie mama organizująca pracę w domu powinna popracować nad swoim sposobem myślenia i zachować elastyczność względem realizacji planu dnia.

Spacer a nade wszystko drzemka to często element ruchomy a spanie nie wiadomo ile może trwać. Warto mieć to w głowie zakodowane, aby nie złościć się na dziecko. W przypadku Konradka jest to aspekt rokujący, bo na szczęście jeszcze śpi, więc podczas pobytu Sonii w przedszkolu daje to pewne możliwości. Podobnie można szukać czasu na pracę rano albo wieczorem. Gorzej gdy mama jest sową i może siedzieć po nocach i spać rano a potomek skowronkiem…

2. MAKSYMALNE WYKORZYSTANIE CZASU 

Gdy w planie dnia założę sobie, że wykonuję jakieś zlecone zadania podczas drzemki to niech tak będzie. Rzucam pranie, gotowanie i siadam przy komputerze. Prac wymagających skupienia nie wykonam przy buszującym malcu a zmywarkę moge opróżnić z jego pomocą!…

3. WYZNACZONE MIEJSCE DO PRACY

i najlepiej bez widocznych zadań domowych typu garnki do pozmywania. Podobno działa specjalny strój i makijaż. Zatem powinnam wyskoczyć z papuciów i dresu w jakiś bardziej wyjściowy outfit.

4. WYZNACZENIE SPECJALNEGO CZASU DO PRACY

Ten krok wymaga podejścia na dwa sposoby – któryś powinien chwycić – przy mamy miejscu pracy przestrzeń do zabaw własnych. Moja mama, gdy gotowała obiad miała kojec ze mną w kuchni. Na Sonii się nie sprawdziło, ale dla Kondzia widzę pewne szanse – jeszcze nie próbowałam.

Sonia, gdy nie idzie do pkola już wie, że idę położyć brata na drzemkę – nie przeszkadza – zajmuje się sobą. Owszem niekiedy coś na broi, ale stara się być cicho no i wie, że wtedy będzie czas, aby się poprzytulać. Jest to też czas naszych wspólnych zabaw, których nam Kondzio nie rozwali… Liczę na to, że powiedzenie jej o specjalnym czasie na pracę dla mnie – mogłoby się sprawdzić. Pozostaje syn w najbardziej ciekawskim wieku… Choć być może starsza siostra przyszłaby z pomocą i się nim zajęła. Muszę to wypróbować.

Innym wariantem jest zorganizowanie czegoś specjalnego dla dziecka w czasie pracy mamy, np. jakaś tylko na ten czas przeznaczona bajeczka albo zabawa, których nie powtarza się w innym momencie dnia. Podobno dzieci lubią wyjątkowy czas.

5. NAUCZYĆ MALUSZKA, aby NIE PRZESZKADZAŁ

a) w przypadku małych maluszków, jak np. 1,5-roczny Kondzio, proponowane jest uprzedzenie rozmówcy np telefonicznego, że jest się w towarzystwie dziecka, które może przeszkadzać.

b) dla Sonii powinno wystarczyć (tak myślę) poinformowanie jej, że za chwile będę zajęta. To trochę tak, jak z tym postępem w sprawie usypiania Konrada, że jest grzeczna w tym czasie. W materiale jaki czytałam jest tez propozycja o wywieszeniu czegoś (kokardki) na drzwiach na czas, kiedy potrzebujemy skupienia.

6. ZORGANIZOWANIE OPIEKI

Ten temat na razie przemilczę. O opiece i opiekunce pisałam już wcześniej. Nie czuję się na razie mistrzem w tym temacie.

Wydaje mi się, że wymienione 6 metod rokuje dobrze na przyszłość. Za jakiś czas zdam relację, czy to wypaliło u mnie. Podobno wdrożenie czegoś zajmuje od 3 do 21 prób.

Źródło grafiki i tematu oraz metod: supermamy.pl

___________

[subscribe2]

Tags:

Comments on this post

1 Comments
  • Niko Nikodem Sadlowski Sadłows

    Ja pracuje zawodowo w szkole, dwójka dzieci, żona ale po 20tej zasiadam do pisania choć na godzinę. Pozdrawiam