Jaki prezent na Dzień Dziecka?

Nasz Dzień Dziecka minął spokojnie. Nie planowaliśmy żadnych imprez plenerowych. Do południa Sonia dostała skromny prezent od nas a potem poszliśmy na obiad i deserek do dziadków. Na prezencie od nas chcę się skupić w tym wpisie. tygrysek Dwa lata temu siostrzeńcowi i chrześniakowi Męża kupiliśmy po jednej wańce wstańce. Intex ma takie dmuchane zabawki (różne wzory), do których podwójnego dna wlewa się wodę. Owszem, cudo  nie jest polecane dla dzieci młodszych, niż 3 lata. Koszt jest jednak niewielki (ok. 12zł) a zabawa maluszków przednia. Na takową liczyliśmy także w przypadku Sonii i nie zwiedliśmy się. tygrys1Poza świetną zabawą, Córcia poszła o krok dalej i oczywiście potworzyła korek od dna i jak na złość cała woda wleciała nam do grzejnika (u nas grzejniki są w podłodze, przykryte kratką z dowolnym dostępem dla okruchów i np. klamerek, a co dopiero dla wody!). Niech będzie - nie krzyczeliśmy na Sonię, bo trudno byłoby to jej zrozumieć. Nie był to przecież jakiś karygodny wypadek, który może popełniać codziennie. Ot, taki przywilej dziecka, dozwolony do lat 3 ;) Anegdotka? Uwielbiam dosłowne tłumaczenia na opakowaniach. Na pudełku od naszego tygryska była taka oto informacja:

Zawartość: jeden nieprzewracalny przyjaciel.

  • Chyba pomyślę o takim prezencie dla Córy , moja w podobnym wieku do Pani córeczki. Pozdrawiam!