Pomysły na figurki z kasztanów. Jesienne inspiracje cz. 1

Figurki z kasztanów i żołędzi to jedna z tych rodzinnych inspiracji, o których wszyscy słyszeli. Zaczynaliśmy od Gustawa w minionym roku. Tym razem zdecydowaliśmy się na krok do przodu. Córka ma 4 lata i chcemy pokazywać jej kolejne formy zabawy. Próbowała wykonać swoje pierwsze kasztanowe propozycje. Zapraszam jednak na obejrzenie galerii prac Taty. Dla mnie mistrzostwo świata!

figurki z kasztanów, kasztanowy ludzik

Przez całe życie uczymy się nowych rzeczy. Od 7 lat znam męża, od 5 jesteśmy małżeństwem a ja pierwszy raz widziałam takie figurki z kasztanów, jakie on przygotował. Zastanawiam się, jak to się stało, że dotąd ani razu nie widziałam ludków ubranych w kasztanowe łupinki? Mąż to wykorzystuje jako włosy/czapeczki/kurteczki. Jego figurki z kasztanów nie są golutkie. Żołędzie tak łatwo użyć wprost, bo mają czapeczki. Nowy był też dla mnie pomysł na misia i tego postawnego kasztaniaka, którego roboczo nazwałam Papajem :)

Ku radości naszych pociech kasztanowiec rośnie w pobliżu osiedla. Codziennie możemy cieszyć się świeżymi kasztanami i próbować robić kolejne figurki z kasztanów. Ja musiałam jeździć z mamą do miasta lub na drugie osiedle. Pamiętam też, że mój chrzestny miał w podwórzu kasztanowiec, jak to mają zwykle stare miejskie kamienice. Uciecha była niezastąpiona. Pamiętam też, że mama wycinała mi koszyczki z kasztanów. Moje tegoroczne są widoczne na zdjęciach. Taki mały rewanż projektowy, bo mąż w dzieciństwie nie wycinał nic z kasztana. Uzupełniamy się :)

Figurki z kasztanów - propozycje Taty

Figurki z kasztanów - backstage

W dzieciństwie z mamą używałyśmy zapałek do łączenia kolejnych cześć ciała ludzików i zwierzątek. Mama robiła otworki szpikulcem do zrazów. Mąż w tym roku używał bardzo małego śrubokręta i wykałaczek. Musze przyznać, że figurki z kasztanów były trwałe. W rączkach lub buzi dwulatka niewiele rzeczy wytrzyma, ale niekiedy ludziki się rozsypują nawet w rękach dorosłego, te się nie rozpadały.

Figurki z kasztanów w rękach 2-latka


Co mieszka w żołędziach? Skoro to blog związany z tematyką dziecięcą, czuję się w obowiązku przedstawienia Ci osobnika, który z parzystokopytnego kasztaniaka zrobił jednorożca (zobacz fotkę poniżej). W owocach dębu mieszkają larwy słonika dębowca. To chrząszcze nazwane i opisane na początku XIX wieku, są szkodnikami.

figurki z kasztanów, larwa słonika dębowego


figurki z kasztanów, galeria

Szukaj kolejnych inspiracji jesiennych na moim blogu. Zapraszam!


 
  • Aniola Triplets-Adventure

    bardzo kreatywne figurki :) u nas obowiazkowo w planie zejec jesiennych, dzieciaki kochaja ten „sport” od zbierania do montowania :)

  • Przed moim blokiem rosną kasztanowce, więc każdy spacer to kolejna torba kasztanów. Trzeba z nich wreszcie zrobić użytek.

  • Uwielbiam jesień i zabawy z darami natury! Co roku robimy ludziki i zwierzątka – super zabawa!

  • Super zabawa dla całej rodziny w niedzielny poranek, jutro robimy ludziki!

    • Pochwal się zdjęciami :)

  • www.swiattomskiego.blogspot.co

    My też próbujemy bawić się darami jesieni, ale figurki to jeszcze zbyt wysokie progi dla nas😉

    • Córka ma 4,5 roku i to jeszcze nie są jej dzieła, niemniej wszelkie gotowanie z kasztanów w zabawkowych garnuszkach, sprawdza się znakomicie. W pełni Cię rozumiem :)

  • piękny jednorożec :D nie dość, że świetna zabawa to i o przyrodzie można się pouczyć :D

    • Wiesz a mnie trochę mdli, jak patrze na to zdjęcie :-/ bo nie mogłam uwierzyć jak tyle czegoś (bo wyszedł w całości) może być w takim małym żołędziu…

  • Dzięki za wpis, aż przypominają się zajęcia z plastyki ze szkoły podstawowej. A powiem Ci, że to było naprawdę dawno temu. ;)

    PS Muszę sobie zrobić takiego małego przyjaciela jak z głównego foto. Będzie mnie codziennie witał o poranku, zaraz po przebudzeniu. ;)

    • Wszystko super, tylko te kasztanowe łupinki psują się szybciej, niż marszczy sam kasztan :-( Zrobienie fotki dzieła i eksponowanie jej w widocznym miejscu to już coś całkiem innego ;-P

  • Też takie robię z dzieciakami ;)

    • Pokaż fotki :-)

  • W dzieciństwie miałam kasztanów pod dostatkiem ponieważ na naszym podwórku rósł ogromny kasztanowiec a tuż obok dąb. Uwielbiam wspominać te chwile. Wystarczyło kilka kasztanów, żołędzi, zastruganych zapałek (w tym pomagał tata) i plastelina i wyobraźnia robiła swoje. Coś wspaniałego.

    • Jakie figurki robiłaś najczęściej? Ludziki, zwierzątka?

      • przy mieszance żołędzi z kasztanami wychodziły żyrafy i konie :) al ludziki przede wszystkim, któś przecież musiał opiekować się zwierzakami :)

  • Kasztanowe figurki na zawsze już będą mi sie kojarzyły z dzieciństwem i jesienią. Wspaniały sposób na spędzienie czasu z dzieckiem. W każdym wieku.

    • Kiedy ostatnio jakąś stworzyliście?

  • Śliczne figurki, mimo tego, że mam 23 lata jeszcze kasztanty zbieram, nie na ludziki a ak do kieszeni :) dzieciństwo z człowieka nie wychodzi :)

    • A kładziesz przed telewizorem, ekranem lapka? Niektórzy wierzą, że kasztany sa odpromiennikami.

  • Ekstra! My też już nazbieraliśmy kasztanów, więc będzie się działo :)

    • Podrzuć fotkę :)

  • Kasztanowe ludziki były jednym z powodów, dla których w dzieciństwie uwielbiałam jesień! :)

    • A liście? Zbierałaś, kopałaś, rozsypywałaś? ;)

  • Super! Moi uczniowie też uwielbiali robić jesienne ludziki i zwierzęta :) ale łatwiej je łączyć plastelina ;)

    • Co najchętniej robili? Zwierzątka, czy coś innego?

  • Piękne te wasze figurki, za rok i my z córcią pewno będziemy takie stworki robić ;)

    • Pewnie, polecam!

  • Dominika

    Uwielbiam to! Tak wygląda moje dzieciństwo.

    • A co lubisz robić z kasztanów?

  • Świetne pomysły, bardzo fajne wykonanie – a żywy róg jednorożca mnie rozwalił :DDD

    • miałam to samo odczucie. Myślałam, że aparat fotograficzny się zepsuł, lub ja mam omamy, gdy się to białe coś zaczęło ruszać. Jest 2-3 razu grubsze, niż otwór, który robi. Niestety sporo żołędzi w tym roku nie nadaje się do pracy dla ciekawych świata dzieci. W większości czapeczki zbieraliśmy :)