Relacje między rodzeństwem

Relacje między rodzeństwem

Zarówno Mama M. jak i Tata T. od zawsze chcieli mieć dwoje dzieci. Dla Taty to normalka, bo ma siostrę a dla Mamy – coś zupełnie nowego, jako jedynaczki. 

mama-m-rodzenstwo

Jak stworzyć między rodzeństwem dobrą relację? – to pytanie chodziło mamie M. po głowie szczególnie często podczas drugiej ciąży.

Gdy na świecie pojawił się Konrad, okazało się, że Mama M. jest zafascynowana tą relacja, której nie znała ze swojego życia, a nawet, jak twierdzi – nie rozumiała. Teraz już zawsze będą we dwoje, nawet jeśli fizycznie będzie ich dzielić wiele kilometrów. Oby tylko myśleli o sobie dobrze i się szanowali! Będą mieli z kim „trzymać sztamę” wobec Rodziców.

Od czego zacząć budowanie relacji w Rodzeństwie?

Oczywiście – od początku. Brak lektury ukierunkował Rodziców M. w stronę intuicji i bezkonfliktowości. Pierwsza naczelna zasada – NIE ZABRANIAĆ DZIECIOM KONTAKTU ! Wielu znajomych Mamy zakazuje fizycznego kontaktu starszego dziecka z noworodkiem. Uzasadniane to jest ryzykiem zrobienia malcowi krzywdy. Znanych jest Rodzinie M. kilka przypadków, gdzie własnie od takiej relacji dzieci zaczynały swoje wspólne życie. Jest to troska o kruchego noworodka, ale co z postawą starszaka? Wydaje się, że nie uczyło to ostrożności (a przecież o to chodzi), tylko czegoś w rodzaju nienawiści, że to taka porcelanka, że specjalne względy, że niby dlaczego nie mam dostępu, to przecież ktoś mi bliski, ja to czuję!

Między Rodzeństwem M. są 2 lata różnicy. Sonia siłą rzeczy nie ma jeszcze wyczucia i zrozumienia dla tej małej Osoby. Ten pierwszy miesiąc to był zachwyt nad nowością. Dzidzi i Dzidzi, zaglądanie, dotykanie, przyglądanie się. Rodzice postanowili, że kontakt fizyczny będzie zawsze w ich obecności. Kondziu oczywiście tylko i wyłącznie leży, ale w pierwszym miesiącu albo leżał w kojcu (ograniczony dostęp), albo był noszony na rękach przez dorosłych. Raz na 2-3 dni Sonia brała Brata na ręce. Nie dosłownie tak, jak trzymają dorośli. Zawsze siadała oparta placami o coś. Dopiero, gdy była w bezpiecznej dla siebie i Brata pozycji – spędzała z nim jakiś moment. Taki drobny kroczek, nowy, na który 2-latka nie wpadła – Rodzice pozwolili jej na więcej, niż chciała. Konrad interesował ją może przez 2 minuty, po czym i tak biegła gdzie indziej.

Comments on this post

0 Comments