Jak żyć z debetem?

Jak żyć z debetem?

Dylemat Mamy M. ostatnich dni to jak wykorzystać obecny czas, kiedy to (pierwszy raz w życiu) pieniądze wpływają na jej konto bez konieczności zarabiania dzień w dzień. Mama M. jest teraz na zasiłku macierzyńskim a poza tym czasem prowadzi działalność gospodarczą usługową.

banknoty

Problemem mamy jest wygospodarowanie kwot na kredytu odnawialnego na koncie. Jest to nic innego, jak potoczny – debet.

 

Kiedy najlepiej wziąć kredyt odnawialny?

Jeśli jest się w sytuacji ostatecznej, sprawdziło się wszystkie wyjścia, wszystkie za i przeciw. Momentem najlepszym z szansami na najwyższa kwotę jest kilka dni po wypłacie. Bywa, że proponowana kwota różni się nawet o kilka (i więcej) tysięcy na plus, niż przed wpływem na konto. Obowiązkowym tez są stałe wpływy. Banki mobilne i bez przychodzenia do oddziału takie rozwiązanie zasugerują.

Z perspektywy osoby walczącej ze spłatą – Mama M. całą sobą odradza!

Jaka jest największa zaleta kredytu odnawialnego?

Jest łatwo dostępny, nawet i bez formalności, ale największą zaletą, dla późniejszego życia z nim – są stosunkowo niskie koszty i na tym zalety się kończą, bo…

Jakie są wady kredytu odnawialnego?

Tu zaczynają się schody. Owszem koszty są niskie, ale to tylko dlatego, że płaci się za samo posiadanie debetu. No i super, bo da się żyć! Problem jest w tym, że ten debet się nie spłaca i z miesiąca na miesiąc kwota wziętych pieniędzy jest niezmienna. Przy czym najczęściej w większości wykorzystana. Generuje to np. w darmowych kontach opłaty za ich prowadzenie.

Kolejna wada to łatwość jego wzięcia a spłata – wymaga już telefonu lub pójścia do banku. Do tego są koszty dodatkowe spłaty.

Jak spłacić?

Doradcy i blogerzy finansowi wymieniają dwa sposoby – spłacanie lub  równoczesne oszczędzanie – najlepsze jedno i drugie. Ostatecznie najlepiej wyliczyć koszty i wybrać bardziej opłacalne rozwiązanie.

Jest jednak inna rzecz – niemierzalna. Charakter (osobowość) człowieka, który debet ma. Polega na tym, że taki delikwent potrafi ruszyć nawet (niby) zablokowane pieniądze.

Polecane jest oszczędzanie z końcówek, które zostaną w budżecie domowym. W przypadku małych dochodów i spirali długów lepiej (Mamy M. osobistym zdaniem) jest odłożyć coś-niecoś wraz z opłatami. Szczególnie przy choćby jednym dochodzie niestabilnym, jak to bywa w przypadku własnego biznesu. Co za tym idzie – bezwzględnie przeznaczyć to na obniżenie kwoty debetu, która spowoduje nieumniejszenie comiesięcznym opłat.

Comments on this post

0 Comments