Jesień z maluszkiem? Co robić z roczniakiem, dwulatkiem i trzylatkiem?

Jesień z maluszkiem? Co robić z roczniakiem, dwulatkiem i trzylatkiem?

Przegląd zajęć w porze astronomicznej jesieni. Co robiliśmy przez pierwsze 3 jesienie naszych pociech? Inspirujemy!

jesień z maluszkiem, jesień u blogerki

Astronomiczna jesień… przez jednych ukochana, przez innych znienawidzona. Bywa apatyczna, ale i słoneczna a zawsze jest bardzo kolorowa. Dorosłym kojarzy się z szuraniem suchymi liśćmi po chodniku albo rozsypywaniem wcześniej zgarniętej sterty. Jednym słowem – dla dzieci wesoły to czas. Ulubione kaloszki idą w ruch i zabawa w Świnkę Peppę przenosi się na świeże powietrze. Jesień to pora wymagająca od rodziców sporej dawki cierpliwości i proszku do prania. 

Co robić jesienią z małym dzieckiem?

Wyjątkowość trzech pierwszych jesieni w naszym przypadku polega na tym, że obie nasze pociechy były w tym samym wieku, bo urodziły się jednego dnia, tyle że w odstępie 2 lat ;) Pierwsza jesień naszych dzieci to wiek 5-8 miesięcy; druga to 17-20 miesięcy; trzecia to 29-32 miesięcy. Co ciekawego można zrobić z jednym maluszkiem lub z duetem?

Prezentuję Ci naszą jesień na dwa sposoby. Pierwszy – w formie spisu tematów, o których już pisałam a drugi – jako lista pomysłów.

Inspirujące jesienne wpisy

  1. jesień z maluszkiem, pomysły na jesieńFrotaż liści
  2. DIY Domek dla kasztanowych ludzików
  3. Tradycyjne figurki z kasztanów
  4. Listopadowe zwyczaje dla rodziny
  5. Jak zrobić dynię na Haloween
  6. Obserwowanie natury jesienią

Pomysły na jesień

Pierwsza jesień z maluszkiem

Spacery – zajęcie polecane przez cały rok, ale jesienią wyjątkowe ze względu na możliwość zbierania grzybów przy okazji przechadzania się z wózkiem lub chustą…

Jesienna sesja fotograficzna – nieoceniona pamiątka, nie musi być robiona w plenerze, ani przez profesjonalnego fotografa… Przy dobrej pogodzie – cudownie wychodzą fotografie we wrzosach.

Druga jesień z maluszkiem

Wycinanie dyni to u nas tradycja. Dziecku około półtora roku przydaje się do obserwacji i oczywiście… zgaszania świeczki. Przy okazji można zrobić sezonowe zdjęcie.

Zabawy manualne owocami jesieni. Pomysłów jest bez liku, np. gotowanie kasztanów, segregacja orzechów. Z pomocą sztućców zabawa zajmuje malucha na dłuższy czas…

Zabawy w domu z powodzeniem zapobiegają nudzie np. konik na biegunach, huśtawka sznurkowa wieszana w wejściu do pokoju. Chcę zaznaczyć, że konik sprawdzał się dopóki mieliśmy jedno dziecko zdolne z niego korzystać. Potem pozostaje albo kupno drugiej zabawki, albo eksmisja pierwszej.

Jesienne dekoracje do zabawy. Co roku własnoręcznie przygotowuję stroiki na groby lub jesienne dekoracje z klonowych róż. Córka uwielbia się nimi bawić. Prawie dwuletnie dziecko jeszcze nie zrobi ich samodzielnie, ale 3 kwiatki dodatkowo to nie problem dla dorosłego, prawda?

Poznawanie historii. Lubię uczyć dzięki wspomnieniom. Od drugiego roku życia córki 11 listopada staramy się spędzić z akcentem historycznym, zwykle w Muzeum Wojska Polskiego. W przyszłości w oparciu o zdjęcia i opowiadanie będzie można przypomnieć pociechom, że coś już widziały.

Trzecia jesień z maluszkiem

Bal jesieni to impreza przyniesiona z przedszkola. Podobna okazje do zabawy warto stworzyć w warunkach domowych. Najprostszym przebraniem były peleryny z przyczepionymi kolorowymi liśćmi. Tańca, śpiewania i hasania jest do woli przy ulubionych przez dzieci piosenkach.

Spacery połączone z opowiadaniem dziecku o tym co dzieje się jesienią, np. ptaki odlatujące do ciepłych krajów, kolorowe liście. U nas był to dobry czas na rozpoczęcie nauki zbierania a raczej poszukiwania grzybów i odróżniania jadalnych od trujących.

Obserwowanie otoczenia, poza oczywistymi znakami jesieni, pierwsze przymrozki – rysunki na szybach. W tym samym czasie warto wystawić w widocznym miejscu karmnik dla ptaków poszukujących pierwszego wsparcia w odżywianiu.

Kreatywne zajęcia w domu. Tu wchodzi w grę wszystko, co całoroczne, jednak ze względu na wydłużające się dni, jest więcej czasu na bardziej złożone projekty… Największe wzięcie miały u nas plastikowe klocki i budowanie wież.

Kultywowanie zwyczajów np. Wszystkich Świętych. W zależności od poglądów rodziców i ilości grobów bliskich, jest to świetna okazja do rozmów, poważnych rozmów i odpowiadania na istotne dla dzieci pytania. Niesamowitym przeżyciem jest tez wieczorny spacer po cmentarzu. Nasze dzieci nie są straszone duchami, dlatego liczę, że wizyty na cmentarzu oswoją je także z tematem w przyszłości.

 

 

 

Tags:

Comments on this post

0 Comments