CYK! i pamiątka na całe życie. Mama fotografuje.

CYK! i pamiątka na całe życie. Mama fotografuje.

Jestem fotografką ślubną i rodzinną – opowiadam historie miłości między ludźmi za pomocą zdjęć i zamykam je w niepowtarzalnych albumach. Obserwuję, żeby pokazać emocje, ale jednocześnie angażuję się w przeżywanie ich – pocieszam, gdy trzeba, płaczę ze wzruszenia, tarzam się w trawie podczas zabawy i staram się rozładować napięcie żartami. mama fotografuje, cyckcykstudio, Agata Ciesielska, sesjo fotograficzne, sesje rodzinne, sesje ślubne

Jak zostać freelancerką?

Do tego, by z etatu przerzucić się na własną firmę i zdobywanie zleceń na własną rękę zmotywowało mnie trochę życie. Od dawna już myślałam i pracowałam nad tym, by kiedyś swoją firmę założyć, ale pewnie odwlekałabym to w wieczne „kiedyś tam w przyszłości”, gdyby nie to, że po urlopie macierzyńskim po prostu nie miałam dokąd wracać. I wtedy wykorzystałam szybko swój „plan B”. Poza tym trochę poszczęściło mi się z dotacją i dzięki temu mogłam szybciej ruszyć.

Sama fotografia jest ze mną już prawie od 10 lat – wszystko przez zajęcia, które miałam na studiach w Toruniu. Tam wpuścili mnie do studia, dali aparat, a potem kazali wywoływać zdjęcia samodzielnie w ciemni, a ja chcąc, nie chcąc – zakochałam się w tym. Potem w czasie studiów na Historii Sztuki potrzebowałam aparatu do dokumentacji zabytków, więc kupiłam pierwszą używaną lustrzankę. Chyba najbardziej pomógł mi fakt, że moi rodzice od początku we mnie wierzyli i wspierali to kosztowne hobby ;)
mama fotografuje, cyckcykstudio, Agata Ciesielska, sesjo fotograficzne, sesje rodzinne, sesje ślubne

Jaką formę freelance wybrać przy fotografowaniu?

Mam firmę – swoją jednoosobową działalność gospodarczą. Pracuję głównie z klientami prywatnymi, więc regularne podpisywanie z nimi umów o dzieło raczej szybko podpadłoby Urzędowi Skarbowemu. Można tak popróbować na początku, gdy te umowy są sporadyczne, ale w pewnym momencie trzeba pomyśleć albo o działalności  gospodarczej albo jakiejś spółce. Prowadzenie swojej firmy w naszym kraju nie jest łatwe – okazuje się, że potrzebna jest pomoc mnóstwa innych osób – prawnika, doradcy podatkowego, księgowego, marketingowca. Można próbować to robić wszystko samodzielnie, ale w pewnym momencie łapiemy się na tym, że przestajemy mieć czas na to, co naprawdę ważne.

***

Chcesz dowiedzieć się, jak pracują inne kobiety?

Polub fan page bloga Mama M!

***

Najtrudniejsza jest organizacja, gdy mama fotografuje

Mam dwuletnią córkę, z którą jestem na co dzień w domu. Kiedy nie mogę zorganizować pracy inaczej (bo na przykład muszę jechać na zdjęcia lub załatwić coś w urzędzie), pomagają mi rodzice i teściowie. Ale czasem czekam z utęsknieniem, aż będzie wystarczająco duża na przedszkole ;) W ciągu dnia mogę sobie tak zorganizować dzień, by pracować wcześnie rano lub w czasie jej drzemki. Sporo rzeczy robię też z dzieckiem na kolanach – słucham podcastów i oglądam webinary podczas zabawy albo wyklejam albumy dla klientów, gdy ona coś rysuje.

Jak się nauczyć fotografowania?

Wiele zależy od dziedziny fotografii, którą chcemy się zajmować, ale jest kilka sposobów zdobycia umiejętności, które pozwolą na pracę w branży fotograficznej. Istnieją studia, policealne szkoły fotografii lub dwuletnie kursy. Dają ogólną wiedzę od podstaw i na koniec – dyplom i tytuł zawodowy. Studia na uczelniach państwowych są bezpłatne, na prywatnych – wiadomo. Policealne szkoły fotografii też nie należą do najtańszych. Taki papier jednak nie jest niezbędny.

Można uczyć się też na warsztatach u znanych fotografów – wybierając te, których tematyka jest nam najbliższa lub dlatego, że odpowiada nam stylistyka prowadzącego. Koszt takich warsztatów to zazwyczaj od 1,5 tysiąca w górę za 1- lub 2-dniowe warsztaty. Ale ja w ten sposób nauczyłam się najwięcej, bo takie warsztaty to pigułka wiedzy teoretycznej i bardzo dużo praktyki.

No i jest też najtańszy sposób – można uczyć się z książek, filmów i po prostu ćwicząc robienie zdjęć każdego dnia. Jednak jest to również najwolniejszy sposób – a do pewnych rozwiązań trudno dojść samodzielnie. Są też dziedziny fotografii, których nie powinno się uczyć z Internetu czy książek. Należy do nich na przykład fotografia noworodkowa. To, że ma się swoje dzieci nie wystarczy do tego, by próbować powtórzyć zdjęcia noworodka znalezione w sieci. Tutaj najważniejsze jest bezpieczeństwo maluszka, więc bez znajomości podstaw i doświadczenia nie powinno się tego robić. Zwłaszcza, że większość znalezionych w Internecie zdjęć to bardzo umiejętne fotomontaże.

Mama fotografuje i ile zarabia?

Fotografia to usługi. O usługach mówi się, że nigdy nie ma zbyt wysokiej ceny, może być tylko kwestia dotarcia do odpowiedniego klienta. Jeśli ktoś potrafi się świetnie sprzedać, wykreować swoją markę i zna się (lub zapłaci komuś kto się zna) na marketingu – to może zarabiać naprawdę dobrze. Zwłaszcza że za umiejętności i doświadczenie się płaci. Ale to też bardzo konkurencyjny rynek, na którym jest mnóstwo fotografów pracujących na czarno za stawki, które są aż niemożliwie niskie. Często kupują lustrzanki w dużych marketach elektronicznych i niemal od razu zaczynają robić płatne sesje.

Ale warto wiedzieć, że praca fotografa nie jest lekka. I to nie tylko w przenośni. Podczas reportażu ze ślubu pracuję zazwyczaj około 12 godzin w samym dniu ślubu, dźwigając w ręku i na plecach około 20 kg sprzętu – jeden mój aparat z obiektywem i lampą waży około 8 kilogramów, a potrzebuję ich na ślubie przynajmniej dwa! To nie są też pieniądze, które się bierze za 2 godziny sesji czy nawet 12 godzin reportażu ze ślubu. To także wiele godzin później przy komputerze nad obróbką, dbałość o wywołane odbitki, tworzenie albumów i fotoalbumów, godziny poświęcone na marketing i dokształcanie się. Tak naprawdę nigdy nie można przestać się uczyć i rozwijać. Trzeba więc mądrze policzyć, ile godzin zajmie nam faktycznie dane zlecenie, by ustalić cenę. A ceny są różne. Przykładowo – za sesję rodzinną można znaleźć oferty od 50 do nawet 1000 zł.

mama fotografuje, cyckcykstudio, Agata Ciesielska, sesjo fotograficzne, sesje rodzinne, sesje ślubne

Agata Ciesielska

mama

fotograf

Facebook, strona www

***

Robisz coś ciekawego, może niepopularnego, coś co kochasz? Jesteś mamą freelancerką? Koniecznie się odezwij – lena.a.murawska(@)gmail.com, opowiem Ci co trzeba przygotować. Jest miejsce na 52 wpisy gościnne!

Czytaj, zobacz, że można! Dziel się, inspiruj inne kobiety! Nie siedź w domu tylko jako osoba prywatna! Podobno dzieci rodzimy po to, by wyfrunęły z gniazda. Gdy wyfruną, co będziesz miała dla siebie?…

***

Tags:

Comments on this post

3 Comments
  • ja-matka

    Podziwiam każdą pracującą mamę, a mamę freelancerkę to już w ogóle! Fotografia jest magiczna, piękna, wyjątkowa. Gratuluję.

  • Freelance nie jest prosty. Zwłaszcza w takich dziedzinach jak fotografia. Nie dość, że człowiek musi się przebijać przez dżunglę innych fotografów, to często walczyć z przeświadczeniem, że „to tylko kilka pstryknięć” ;)

  • Super dzieciaczki

    Też kocham fotografować. Może kiedyś będę mogła tak zarabiać, ale to dopiero za kilka lat :)