Mama M o sobie. Lena Murawska.

Od 15 kwietnia 2012 roku już na zawsze zostałam matką… Mama M…urawska, jak Lena Murawska. Mam dwoje dzieci. Syn urodził się dokładnie 2 lata i 35 minut po córce. Nie od razu znałam konsekwencje tego stanu rzeczy. Mimo upływu kolejnych miesięcy i lat, codziennie się ich uczę i idę do przodu, chcąc dawać dobry przykład moim dzieciom. Jeśli przy okazji weźmiesz z tego coś dla siebie – ucieszę się!

Fakt bycia mamą nie nadał sensu mojemu życiu, bo odkryłam go jeszcze przed poznaniem ojca moich dzieci. Bycie mamą ów sens wzbogaciło i utrwaliło.
 
Mam to ogromne szczęście, że odkąd pamiętam, wiedziałam co chcę robić w życiu. Chciałam pisać. Miałam epizod z wierszami.  Ileś razy otwierałam blogi, nigdy ich nie zamykając. Kilkanaście lat przechodząc przez różne stanowiska, zajmowałam się dziennikarstwem internetowym.
 
Wiele osób mówiło mi, że jestem na świecie po to, by pomagać ludziom.
 
Dzieci znacznie przyspieszają zdobywanie doświadczenia życiowego. Różnorodność rodzicielskich sytuacji powoduje, że lepiej widzę swoje potrzeby, to w co wierzę, poznaję więcej ludzi i chcę się dzielić tym, co jest mi bliskie. To wszystko, wydawałoby się prywatne, ustawia kierunek życia zawodowego.
 
 
Taki jest fundament bloga Mama M, na którym właśnie jesteś, za co bardzo Ci dziękuję!