Mama, która pracuje głosem. Jak jej to wychodzi?

Prawidłowe używanie akcentów, interesujące wysławianie się, ładne budowanie zdań, ciekawa interpretacja utworów literackich... to wszystko umiejętności, które przydają się rodzicom. W tym wpisie proponuję Ci wgląd w sytuację mamy, która nie tylko jest wzorem dla dzieci, ale i specjalistką na rynku freelancerskim! Przeczytaj o Magdalenie Michalak! specjalistka logopedii, Magdalena Michalak, mama freelancerka

Freelancer - jak do tego dojść?

Zanim zaczęłam realizować swoje działania zawodowe w postaci freelancingu, pracowałam wcześniej w firmie szkoleniowej. Czułam jednak, że moje miejsce jest gdzie indziej, że w inny sposób chciałabym się realizować i rozwijać swoje pasje oraz zainteresowania. Przełomowy okazał się moment, w którym zaszłam w ciążę i urodziłam córkę. Długo dojrzewała we mnie myśl o założeniu własnego bloga i profilu, w którym będę dzieliła się z innymi osobami swoją wiedzą. Chwilę przed urodzeniem córki oddałam pracę podyplomową z emisji głosu, a dwa tygodnie po jej urodzeniu obroniłam ją. Zbiegiem szczęśliwych okoliczności rozpoczęłam pracę w zawodzie, prowadząc zajęcia i warsztaty z emisji głosu, wzbogaconą o wiedzę logopedyczno - pedagogiczną. Rozpoczęłam również pracę w charakterze warsztatowca - prowadząc spotkania z rodzicami, poświęcone wspieraniu ich w rodzicielskich wyzwaniach. Na swoim blogu dzielę się swoją wiedzą, sprawdzonymi sposobami na usprawnianie mowy. Opisuję książki, które wspólnie z córką czytamy. Pokazuję, jak można wspierać dziecko w rozwoju. Tworzę nagrania dźwiękowe, w których ukazuję własne interpretacje wierszy dla dzieci. Ilość moich zainteresowań i pasji powoduje, że trudno jest mi wybrać jedną z nich i poświęcić się jej bez reszty. Freelancing sprzyja realizacji różnych działań. Zapewne gdybym miała pracę etatową, odcięłabym się od robienia tego, co lubię na rzecz tego, co zrobić muszę. Zapomniałabym o swoich pasjach, bo brakowałoby mi czasu i sił na angażowanie się w nie.

Mama freelancerka z umowami

Nie zdecydowałam się jeszcze na założenie własnej firmy, myślę, że taka decyzja jest jeszcze przede mną. Większość podejmowanych przez mnie działań wykonuję w ramach umowy zlecenia lub umowy o dzieło (niestety). Gdyby ode mnie to zależało, na pewno wybrałabym (jak większość) stałą umowę, dającą poczucie bezpieczeństwa, opiekę zdrowotną i wiele innych profitów. Wybrałam realizację pasji i spełnianie marzeń zawodowych. Wszystko ma swoją cenę, a ja (być może naiwnie) wierzę, że w swoim czasie moje działania będą miały realne, wymierne i namacalne profity.

***

Chcesz dowiedzieć się, jak pracują inne kobiety?

Polub fan page bloga Mama M!

***

Dziecko jest inspiracją do pracy

Mam 4.5 - letnią córkę, która chodzi do przedszkola. W sezonie jesienno - zimowym częściej jest  w domu, niż w przedszkolu. Nie ukrywam, że wobec takiej sytuacji praca w domu i poza nim (w wyznaczonych, uzgodnionych wcześniej ze zleceniodawcami godzinach) była bardzo trudna i wyczerpująca nie tylko psychicznie, ale również fizycznie. Próbowaliśmy z mężem tak naginać czas, aby ze wszystkim się wyrobić i zdążyć. Nie mamy nikogo do opieki nad córką, kiedy jest chora, więc  najtrudniejsze są u nas wówczas kwestie logistyczne - tzn. aby mąż zdążył wrócić z pracy na tyle wcześnie, żebym ja dała radę dotrzeć do swojej. W czasie trwania chorób mojej córki wiele prac wykonywałam wieczorami i nocą, bo tylko wtedy była szansa, aby się skupić, zebrać myśli i na spokojnie przełożyć je na słowa. Mój freelancing to praca poza domem (jako wykładowca, warsztatowiec), jak również w nim (piszę teksty, prowadzę bloga, tworzę nagrania). Cały czas pracuję nad coraz lepszą organizacją czasu własnego. Jako zodiakalny Bliźniak interesuję się wieloma rzeczami, które koncentrują się wokół mowy, mówienia, komunikacji, nagrań dźwiękowych, rozwoju dziecka. Obecnie przymierzam się do stworzenia publikacji wspierających zarówno dzieci leworęczne w rozwoju, jak i ich rodziców tak, by mogli wyjść na przeciw ich różnym trudnościom i wyzwaniom.Magdalena Michalak, specjalistka logopedii

Specjalistka logopedii i emisji głosu

Moja droga zawodowa jest dość spójna. Ukończyłam pedagogikę o specjalizacji poradnictwo. Kiedy byłam na czwartym roku pedagogiki, postanowiłam równolegle rozpocząć studia z dziennikarstwa. Poszerzyły one moją wiedzę w interesujących mnie obszarach (najbliższe mi były zajęcia prowadzone w pracowni radiowej i telewizyjnej, podczas których uczyłam się trudnej sztuki występowania przed kamerą. Najbliższe mojemu sercu były zajęcia w studio radiowym. Występowanie głosem to sztuka, którą bardzo chciałam posiąść i której wciąż wytrwale się uczę. Po ukończeniu studiów dziennych postanowiłam poszerzyć swoją wiedzę o informacje dotyczące rozwoju i wspierania mowy. Ukończyłam logopedię, w trakcie której rozpoczęłam dodatkowo studia z emisji głosu. Chwilę przed obroną urodziłam córkę. Kiedy Lila skończyła roczek, zapragnęłam uzupełnić swoją wiedzę logopedyczną, rozpoczynając studia z neurologopedii. Mój profil zawodowy wydaje się być spójny, ponieważ w swoich działaniach bardzo koncentruję się na wspieraniu dziecka w rozwoju, wspieraniu rodziców w ich rodzicielskich wyzwaniach oraz w nauce prawidłowej mowy i wymowy. Trudno wycenić zdobytą przeze mnie wiedzę, uważam, że wszystko zależy od tego, jakie myśli na swój temat ma dana osoba. Jak ocenia wartość uzyskanych informacji, którymi dzieli się z innymi. W swoich działaniach stawiam na dobry, serdeczny i otwarty kontakt zarówno z dziećmi, rodzicami oraz studentami. I on jest dla mnie priorytetem.

Ile można na tym zarobić?

Przyznam szczerze, że niezwykle trudno jest mi określić uśrednioną kwotę wynagrodzenia za prowadzone przez siebie działania. Wynagrodzenie wykładowcy emisji głosu jest wynikiem indywidualnej rozmowy i uzgodnień z daną uczelnią (są uczelnie, w których otrzymuję wynagrodzenie raz w miesiącu, na innych dopiero po przeprowadzonym cyklu zajęć). Wynagrodzenie warsztatowca zależne jest od środków, które aktualnie są przeznaczone na prowadzone warsztaty (i, niestety zmienne). Mam nadzieję, że przyjdzie czas, w którym będę w stanie lepiej oszacować swoje wynagrodzenie tak, by pomogło innym lepiej zaplanować własne działania zawodowe.

Magdalena Michalak

mama

neurologopeda, specjalistka emisji głosu

Facebook

***

Robisz coś ciekawego, może niepopularnego, coś co kochasz? Jesteś mamą freelancerką? Koniecznie się odezwij - lena.a.murawska(@)gmail.com, opowiem Ci co trzeba przygotować. Jest miejsce na 52 wpisy gościnne!

Czytaj, zobacz, że można! Dziel się, inspiruj inne kobiety! Nie siedź w domu tylko jako osoba prywatna! Podobno dzieci rodzimy po to, by wyfrunęły z gniazda. Gdy wyfruną, co będziesz miała dla siebie?...

***

  • Myślę, że taki bodziec jak Ty, Wy mieliście (brak pomocy w opiece nad dzieckiem, ciągłe życie w biegu i na zakładkę) jest dużo lepszy niż wieczne odkładanie decyzji na później: bo teraz wydatki, bo teraz nie sezon, bo sezon chorobowy.
    Świetnie, że się we freelancingu na tyle odnalazłaś by i być Mamą i się rozwijać zawodowo :)
    Gratuluję :)

    • Magdalena Michalak

      Agnieszka Jezierska, masz rację – często fakt, że człowiek musi liczyć na siebie w rozmaitych kwestiach powoduje, że pojawia się u niego większa determinacja, aby dokonać zmian albo postawić wszystko na jedną kartę. Ja swego czasu, tak jak to opisałaś, bardzo wiele rzeczy w swoim życiu odkładałam na inny, bardziej dogodny czas i czekałam. Po narodzinach córki poczułam w sobie więcej determinacji i odwagi, aby zaryzykować i zacząć realizować swoje pasje oraz spełniać małe marzenia. Dziękuję Ci za komentarz, dobre słowo i serdecznie pozdrawiam :)

  • Świetna ścieżka zawodowa i interesujące zainteresowania. Brawo!

    • Magdalena Michalak

      Marta Kraszewska, bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

  • The Blond Travels

    Wow! co za inspiracja. I to jest dowód na to, że w życiu nie tylko można pracować w biurze, ale można znaleźć ciekawy sposób na siebie. Gratuluję!

    • Magdalena Michalak

      The Blond Travels – serdecznie dziękuję :) Moja droga zawodowa w pewnym momencie była realizowana metodą prób i błędów. Poszukiwałam ścieżki, na której najlepiej się odnajdę. Ponieważ kocham wszystko, co związane z mową, postanowiłam najpierw zyskać wiedzę, a gdy przyszła gotowość i odwaga, zaczęłam realizować swoje plany i spełniać małe marzenia :) Pozdrawiam serdecznie i życzę radości z codzienności :)

  • Bardzo ciekawe zajęcie:) Swoją drogą bardzo długo zastanawiałam się czy nie podjęć studiów w kierunku logopedii, ostatecznie jednak poszłam w inną stronę.

    • Magdalena Michalak

      Polisz mam, logopedia jest bardzo ciekawą i niezwykle obszerną nauką, myślę, że każdy mógłby znaleźć w niej coś dla siebie :) Mam nadzieję, że to, co teraz robisz sprawia Ci radość i daje zadowolenie. I, najważniejsza rzecz, którą często sobie powtarzam, nigdy nie jest za późno na realizację marzeń :) Pozdrawiam ciepło :)

      • Ja też myślałam przez jakiś czas o logopedii. To była jedna ze specjalności na moim kierunku studiów. Ostatecznie wybrałam edytorstwo, bo uznałam, że skoro nie potrafię śpiewać, to pewnie na logopedii nie dam sobie rady. Czasem żałuję :) Choć śpiewać dalej nie potrafię ;)