Mamy psa – golden retriever w rodzinie!

Mamy psa – golden retriever w rodzinie!

No i tak nieoczekiwanie po niedawnym zostaniu podwójną mamą – przybył nam pies! 

golden

O kontakcie ze zwierzętami pisałam już wcześniej tutaj. Planowaliśmy mieć czworonoga, więc w sumie nie jest to takie 100% zaskoczenie…

Na kiedy planowaliśmy psa?

Pies miał pojawić się u nas, gdy Konrad zacznie chodzić, aby mógł obcować z nim do woli i mógł swobodnie wyrażać swoje ewentualne niezadowolenie. Przyjmijmy, że przybliżony termin – za rok.

Jaką rasę braliśmy pod uwagę?

Przede wszystkim bezpieczną dla dzieci i potrzebująca ruchu, aby sprostać potrzebom Sonii.  Mąż szczególnie – tzw. wilczura, bo z tymi psami sam sporo przebywał w dzieciństwie, są to psy wymagające ruchu, piękne itd. Moim faworytem był golden lub labrador. Pewnie nigdy nie spełnionym marzeniem – bernardyn :) Nie znam nazwy rasy, ale jeszcze mieliśmy na względzie średni piesek polujący taki biały w brązowe łaty z uszami jak Pankracy wiszącymi w dół. Po ubiegłorocznych wakacjach na Mazurach – zapragnęliśmy małego pieska rasy wyhodowanej w tamtejszym ośrodku dla dzikich zwierząt. Tak na prawdę nie ma znaczenia, czy to rasowiec, czy mieszaniec. Najważniejsze były cechy charakteru.

Pierwszy błysk – bierzemy psa

Był kilka miesięcy temu – na olx znalazłam ogłoszenie o oddaniu psa krzyżówki… goldena z owczarkiem! Wspaniały kompromis prawda?! Bylibyśmy zadowoleni, że każde z nas ma odrobinkę swej ulubionej rasy w naszym psie. Przemyśleliśmy jednak i znaliśmy, że to nie jest dobry pomysł.

Jest golden retriever do zabrania

Koleżanka na Facebooku zamieściła info, że jej siostra odda goldena w dobre ręce. Było tylko chwile przed moja planowaną cesarką. Pies 8-miesięcy z metryczką, rasowy z dwóch goldenów, biszkopcik. Siostra planowała wyjazd za granice a miała dwa psy. Starszego mogła oddać mamie a szczeniak jest jeszcze na tyle młody, że można poszukać mu innych właścicieli. Przedstawiłam nasza kandydaturę uczciwie, czyli że mieszkamy obok lasów nie takich osiedlowych a prawdziwych należących pod leśnictwa, lasy państwowe, etc. Powiedziałam, że mamy małe dzieci. Moja mama jest osoba niepełnosprawną – taki kontakt i dla niej byłby wskazany. Podkreśliłam też, że mamy małe mieszkanie >40mkw. Tak, mamy świadomość, że nie musi to być satysfakcjonujące dla psa.

Jak się zorganizujemy?

tata od razu powiedział, że będzie wychodził z psem przed pracą. Mi musiałby przypaść jakiś spacer w ciągu jego pracy a potem to już zależy. Chodziło o to, że Hajla mogłaby nie wytrzymać dłuższego czasu – w końcu jest młodym psem.

Jaka jest Hajla?

W domu ma być noworodek. Nie wyobrażaliśmy sobie brać psa jeszcze siusiającego, którego trzeba uczyć. Miał dla nas ogromne znaczenie fakt, że cała „brudna” robota w okół szczeniaka została już zrobiona. Pani nauczyła siusiania poza domem, przyzwyczaiła do karmienia 2 razy dziennie, pies podaje łapę, robi obrót na komendę, jest kochany, przytuliński i spokojny.

Pierwsze spotkanie z psem

idąc po psa poszliśmy wszyscy – cała czwórka. Najbardziej zależało nam, aby zobaczyć reakcje psa na dzieci. Pani uprzedziła nas, że zwykle jak kogoś widzi pierwszy raz to się chowa i przychodzi po kilkunastu minutach. My doświadczyliśmy od razu aktywnej akcji – lizania, wąchania Sonii, skakania, chęci zabawy, merdania ogonem. No co to się nie działo! Natychmiastowe – to jest to. Hajla podeszła tez do nosidełka z Kondziem – oczywiście struchlałam, ale powąchała i wróciła do zabawy z naszą 2-latką!

Na pierwszy spacer wyprowadził ja Tata, aby zobaczyć czy pójdzie z obcym. Nie chciała za bardzo wyjść z klatki, ale spacerek po osiedlu był udany.

No kto by się nie zdecydował? Tak, to szaleństwo, ale dużo dobra dla wszystkich może z tego być!

Dlaczego bierzemy psa, gdy w domu jest noworodek?

Chcieliśmy troszkę Sonii osłodzić, aby być może nie przeżywała Brata zbyt intensywnie, nie patrzyła, jak zajmujemy się akurat tylko nim. Chcieliśmy dla niej jakiejś odskoczni, czegoś, co zajmie jej czas, umili, zaskoczy, zainteresuje…

——

Wszelkie psie sprawy będą na specjalnym blogu:

nasz-golden-retriever.blogspot.com

Hajla – witaj u nas!

Comments on this post

0 Comments