2 ortodoksyjne metody na piękne stopy. Sprawdzone na sobie

Piękne stopy a co to takiego? Szczerze? Stopa to odległa część ciała, szczególnie dla kobiet, które choć raz były w ciąży i w ostatnim trymestrze właściwie w ogóle ich nie dotykały… Ja miałam tak przez pół roku – 2 ciąże. Nie jestem fetyszystką stóp. Były dla mnie mało ważne. Otóż to – BYŁY. Co się zmieniło? Dlaczego? Jak dbać o stopy? Już wyjaśniam!

piękne stopy

W tym sezonie wakacyjnym częściej niż dotąd miałam okazje chodzić na boso. Siłą rzeczy skóra często była skrajnie brudna – czy ja to muszę mamom tłumaczyć? Do tego skóra podeszew zaczęła mi się zmieniać i wysuszać. Bieganie, skakanie, wędrowanie… Przyczyna nie ma znaczenia. Najlepsza pora na pielęgnację stóp to wieczór. Jest wówczas częścią relaksu po męczącym dniu.

Piękne stopy dzięki zwykłej soli

Metoda znana mi z dzieciństwa. Moja mama miała pracę wymagającą pokonywania dziennie długich dystansów na piechotę. Opisany niżej sposób wykorzystywała regularnie. Wróciło to do mnie w małżeństwie. Mąż przyniósł tą samą metodę z wojska, z czasów ciężkich butów.

Czego potrzebujesz?

  • miskę z ciepłą wodą,
  • wrzącą/gorącą wodę,
  • 2 czubate łyżki soli, jaką masz, kamienną, jodowaną, dowolną,
  • pumeks lub tarkę do stóp,
  • ręcznik do wytarcia stóp.

Co trzeba zrobić?

Jeśli masz brudne nogi, umyj je. Wybierz miskę taką, aby obie stopy się wygodnie zmieściły. Uwzględnij możliwość dolewania wody. W misce miej ciepłą wodę, aby nogi łatwo przyzwyczaić. Dosyp sól. Miej pod ręką naczynie z wrzątkiem. Szykuję sobie całą pojemność czajnika, max 2 litrów. Dolej gorącej wody do granic wytrzymałości. Jak ostygnie czynność powtórz dopóki nie wykorzystasz całego zapasu wrzątku. Ja zabieram sobie miskę do pokoju, siadam wygodnie, oglądam film lub coś czytam. Temperatura wody przyjemnie relaksuje i rozgrzewa.

Gdy nie mam już wrzątku i woda nieco przestygnie, zabieram się za ścieranie naskórka.

Ostateczny efekt będzie nazajutrz. Jeśli nie będziesz zadowolona, możesz zabieg powtórzyć. Takie porządne pumeksowanie robię raz na tydzień w kryzysowych okresach. Gdy udaje się utrzymać skórę w dobrej kondycji – rzadziej.

Piękne stopy dzięki spirytusowi

Zupełnie inny sposób, uznany przez wielu za radykalny. Poleciła mi go jednak pielęgniarka, znajoma mojej mamy, która nie raz u siebie lub u pacjentów zmagała się z rozmaitymi kłopotami zdrowotnymi. Jest to tez metoda, która polecam, gdy nie masz czasu na zabawę z solą i pumeksem. Zawsze jest coś za coś. Teraz poświęcisz mniej czasu, ale na efekt musisz poczekać kilka dni.

Co Ci będzie potrzebne?

  • spirytus salicylowy lub pitny,
  • wata,
  • klasyczny krem Nivea lub inny mocno tłusty,
  • woreczki np. śniadaniowe ;)
  • swoje skarpetki.

Jak działać?

Początek jest taki sam – umyj stopy, tym razem dokładniej. Wytrzyj. Nałóż na podeszwy stóp grubą warstwę tłustego kremu. Uwaga! Nie tylko w miejscach zgrubień ale na całą powierzchnię, która potem przykryjesz watą. Rozwiń watę z paczki na długość stopy, pokrop – polej uzyskaną płaszczyznę spirytusem, ale tak, aby wata nie straciła swoich właściwości, nie namokła za mocno. Przyłóż watę na spód stopy. Włóż stopę do woreczka a na to załóż skarpetkę. Powtórz czynności dla drugiej stopy. Idź spać. Rano zdejmij pielęgnacyjny opatrunek, nasmaruj nogi swoim kremem do stóp i zacznij z uśmiechem dzień.

Najczęściej zapominam o zabiegu. Po 5-7 dniach skóra zaczyna schodzić, płatami, grube jej fragmenty podobnie, analogicznie jak po nadmiernym opalaniu. Czy i kiedy powtórzysz to działanie, zależy od stanu stóp i pozostaje Twoją decyzją.

Gdybym miała określić która metoda jest skuteczniejsza, powiedziałabym że spirytusowa. Bez względu na Twój wybór, pamiętaj o nawilżaniu i najzwyczajniej w świecie – dużo pij.

Dlaczego piękne stopy są ważne?

Zdania są podzielone, ale ja uważam, że gdyby medycyna alternatywna nie przynosiła korzystnych efektów, nie zyskiwałaby na popularności. Akupresurę poznałam w dzieciństwie. Popatrz na poniższą grafikę i dotknij swoich stóp. Gdzie jest zgrubiały naskórek? Być może rzeczywiście masz problem z tymi częściami swojego organizmu, za które odpowiadają.

piękne stopy akupresura

Grafikę z oznaczeniem punktów na stopach zaczerpnęłam ze strony internetowej reflekosterapeutki z Poznania pani Mirosławy Plewki.

Odsuwając temat akupresury i relaksu, miękkie stopy są mniej narażone na odciski. Nogi mają większy komfort z chodzenia. Po prostu – jest lepiej!

 

2 ortodoksyjne metody na piękne stopy. Sprawdzone na sobie
Oceń ten wpis

22 Udostępnień

21 thoughts on “2 ortodoksyjne metody na piękne stopy. Sprawdzone na sobie”

  1. Refleksologię znam, o soli na piękne stopy słyszałam, ale o spirytusie już nie :) Ciekawa metoda i wygląda na to, że dużo tańsza niż złuszczające skarpetki ;)

  2. Nie odważyłabym się na ten drugi sposób, ale pierwszy zdarza mi się stosować, głównie na rozgrzanie, zimą, kiedy łapie choroba :)

  3. Zgadzam się w 100% ze stwierdzeniem dot. akupresury. Wielokrotnie mi pomogła w walce z bólem brzucha czy krzyża :) Warto zainteresować się tematem, bo najwięcej o stanie zdrowia, możemy się dowiedzieć od własnego organizmu właśnie :)

    1. Też stoi to odrobinę w sprzeczności, choć sposób spirytusowy stosuję np. 2 tygodnie przed weselem, aby zagwarantować sobie wygodę w niewygodnych butach. Wiadomo obok tego idzie pielęgnacja, nawilżanie, NATŁUSZCZANIE

    1. Wysusza okropnie, może nawet „przypalić” dlatego ważne jest nie zalewanie waty a pokropienie – ona ładnie w ciągu nocy przesiąknie a najważniejsze jest grube posmarowanie kremem przed przyłożeniem waty. Obrazowo – warstwa powinna być taka, żeby biały kolor kremu był widoczny na stopie, nie rozsmarował. .Sprawdzałam na sobie kilka razy, żyję. Sposób znam od pielęgniarki, więc powinna wiedzieć co poleca ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.