Nasz Dzień Niepodległości

Nasz Dzień Niepodległości

Dzień Niepodległości Warszawa zawsze świętuje najhuczniej… ale ilu tam mieszkańców? Nas jest póki co trójka, więc nasze obchody Dnia Niepodległości zakrojone były na tyleż osób!

Dzień Niepodległości

Obudził nas żywy budzik – Sonia. Dała się zaprosić na kilkadziesiąt minut do większego łóżka i pobuszowała z rodzicami. Taki moment na ocucenie po pobudce, zawsze głośny, wesoły i ruchliwy. Za oknem podobnie, jak wczoraj słoneczko, ale temperatura niska. Najważniejsze – nie pada. Co by tu robić? Ostatnio było mokro i ciemno każdego dnia, warto gdzieś wyjść!

Od wczoraj mieliśmy zaplanowany wjazd na cmentarz, aby zapalić znicz na grobie wujka, taki uzupełniający objazd po 1. listopada. Myśleliśmy dodatkowo o tym, aby pojechać na starówkę, zobaczyć co dzieje się w centrum. Z programu miejskiego nie zainteresowało nas nic. W ubiegłym roku nie udało nam się wybrać do muzeum wojskowego. W tym – zaplanowano 4 godziny otwarte dla zwiedzających – ekspozycji na zewnątrz i dwa ciekawe eksponaty w środku wraz z historią dochodzenia do niepodległości na planszach. OK, nigdy nie byliśmy wspólnie, ani w parze w Muzeum Wojsk Lądowych – zatem ruszyliśmy ku nowemu doświadczeniu.

Dzieciaczków z każdą minutą było coraz więcej. Pomysł być może jeszcze mało edukacyjny dla Sonii, ale trafiony, bo z ciekawością oglądała pojazdy i wędrowała, gdzie mogła. Podstawa – wychodzić energię, trochę pobiegać, czego ostatnio miała mało na świeżym powietrzu z powodu pogody.

Po wizycie w Muzeum, krótki wjazd na cmentarz a potem obiad u dziadków. Baba i dziadzia zajęli Maleństwo grą w piłkę, Sonia odbyła zwyczajową drzemkę i po obiadku wróciliśmy do domu.

Popołudnie minęło w towarzystwie telewizora, owoców, ciasta i zabawy dziecka z rodzicami. Oglądaliśmy relacje z marszy niepodległościowych w stolicy. Obiecaliśmy sobie, że kiedyś na tak uroczyste wydanie dzisiejszego Święta wybierzemy się rodzinnie. Mam na myśli wydarzenia organizowane przez Prezydenta RP.

Na wieczór mamy winogrona – Córce szkodzą, więc zjemy, jak będzie spała, aby jej przykro nie było. Do tego jakiś film i z dala od zgiełku codzienności odpoczniemy i naładujemy baterie, bo u nas ten rok kończy się dość nerwowo.

Tags:

Comments on this post

1 Comments