O cesarce konkretnie

O cesarce konkretnie

W moim przypadku poród przez cesarskie cięcie był planowany. Starałam się dowiedzieć do tego czasu, jak najwięcej i przygotować się (szczególnie psychicznie) na to, co może mnie czekać.

na-sale-opercyjna

Na ostatniej wizycie u ginekologa (w piątek) wyznaczony został termin przyjścia na oddział. Miałam zostać mamą we wtorek. Moja córka postanowiła jednak inaczej i z bólami porodowymi jechaliśmy do szpitala w niedzielę.

Po dojechaniu do szpitala jest czas na przygotowanie. Tu na pierwszym miejscu są dokumenty, wszelkie zgody np. na badania, także dotyczące dziecka. Myślałam, że cokolwiek podpisuje ojciec, jednak wszystko było niesione do mnie…  Ponadto zakłada się cewnik i goli kobietę. Można oczywiście się samemu ogolić, jednak często jest to i tak poprawiane. Ostatnimi dwiema czynnościami zajmuje się już przydzielona nam przez szpital położna.

Miałam znieczulenie podawane w kręgosłup (może być też ogólne). Nie mogłam w to uwierzyć, ale kłucie nic nie boli! Czuć tylko, że coś się dzieje przy kręgosłupie. Wiem przecież, co mówię, bo z poprzedniego postu wiesz, ile razy było mi to wbijane w plecy. Znieczulenie jest podawane, gdy siedzi się na stole operacyjnym.

Gdy anestezjolog stwierdzi, że udało się, osoby obecne pomagają się szybko położyć. W ekspresowym tempie robi się bezwładnym, więc zależy im na tym, abyśmy jeszcze współpracowały. Po przyjęciu pozycji horyzontalnej poczułam coś ciężkiego na brzuchu, jakby taka guma, którą się kładzie przy robieniu zdjęcia rtg. Czułam, że coś się dzieje wewnątrz brzucha, ale było to takie uczucie, jak np. stukanie palcami w blat. Czujesz, że coś robisz w opuszkach, ale nie boli Cię to. Operacje robią dwie osoby.

Po wyjęciu dzidzi i wstępnym badaniu, mama może na nią zerknąć (dać buziaczka) i potem maluch niesiony jest do taty. Według obecnych standardów powinien być przez niego kangurowany – skóra do skóry.

Ciekawym doświadczeniem jest dźwięk ssaka, którym dość długo operujący jeżdżą po brzuchu. W każdym razie ja pamiętam to bardzo dobrze. Chodzi pewnie o dokładne wyciągnięcie płynów i łożyska.

Z operacyjnej zostaje się przewiezionym na salę wybudzeń, gdzie pod kroplówką trwa oczekiwanie na powrót czucia w nogach. To także jest interesujące doznanie. Nogi są tak bezwładne, że nawet mózg nie ma ich w świadomości, jakby w ogóle organizm nie miał tych kończyn na składzie.

Trzeba leżeć na plecach według zaleceń anestezjologa, od 8 do 24 h. Po porodzie naturalnym wychodzi się najczęściej następnego dnia. Po cesarce w szpitalu powinno się przebywać 3 doby.

Na co powinnaś się przygotować? Na obecność kilku, jeśli nie kilkunastu osób na samej sali operacyjnej. Nie umiem wymienić po co oni są, część ode mnie, część od dziecka – tyle wiem. Koleżanka opowiadała mi, że personel z nią rozmawiał, żartował, zajmował jej uwagę. U mnie było włączone radio i operujący rozmawiali między sobą.

Twój poród od mojego może się różnić. Wszystko zależy tak na prawdę od zmiany, podczas której przyjedziesz ;) szczególnie jeśli nie masz swojej położnej.

[subscribe2]

Comments on this post

0 Comments