Odzież dla dzieci z AZS od mamy freelancerki

Innowacyjne pomysły na własny biznes rodzą się w różny sposób. Okazuje się, że choroba dziecka może stanowić punkt wyjścia do wykreowania innowacyjnego produktu.  Odzież dla dzieci z AZS nigdy by nie powstała, gdyby nie poszukiwanie sposobu na ulżeniu w chorobie mojemu synkowi…  odzież dla dzieci z AZS, mama freelancerka Wspólnie z dziećmi nazwaliśmy ubranka Atopusiami.

Historia naszej odzieży dla dzieci z AZS

Mój biznes to innowacja inspirowana chorobą własnego dziecka... Najmłodszy synek mając 1,5 roku zachorował na ciężką postać atopowego zapalenia skóry. Najtrudniejszym bowiem objawem tej choroby jest świąd, podczas którego dziecko drapie się aż do krwi, szczególnie w nocy. Wrogiem mojego dziecka okazały się alergeny pokarmowe i powietrznopochodne, przede wszystkim roztocza kurzu domowego. Choroba ta uczy cierpliwości. Codzienne rytuały, aby nie doprowadzić do wysuszenia skóry wymagają od rodziców i rodzeństwa chorego dziecka poświęcenia czasu, wielu wyrzeczeń i zmian w dotychczasowym życiu i otoczeniu. Zaczęliśmy szukać na rynku ubranka, w którym dziecko mogłoby spokojnie spać. Wypróbowaliśmy niemalże wszystkie dostępne na rynku piżamki dla atopików. Okazało się, że wszystkie ubranka dostępne na polskim rynku miały podstawową wadę - składały się z kilku części tzn. osobna koszulka, legginsy, skarpetki, rękawiczki, kominiarka. Dziecko bez problemu zdejmowało lub podwijało te części i drapało w nocy całe swoje ciało. Widząc codziennie rano na pościeli krew własnego dziecka, łzy same napływały mi do oczu. Trzymałam w ramionach mojego synka, masowaliśmy go z mężem, bo on sam drapał się aż do krwi. Kąpaliśmy go co kilka godzin, kremowaliśmy, podawaliśmy leki… Praktycznie przez rok prawie w ogóle nie spaliśmy. To naprawdę straszna choroba. Postanowiłam działać! Aby pomóc swojemu dziecku w walce z tą maltretująca go chorobą, sama zaprojektowałam ubranko, wyszukałam odpowiednie materiały i uszyłam piżamkę, która stanowiła jedną całość ze wszystkimi szwami na zewnątrz.

Prototyp

Wykonanie prototypu Atopusia trwało kilka miesięcy. Trudne było znalezienie krawcowej, która uszyłaby ubranko według mojego pomysłu i myślała trochę na opak, bo wszystko co jest na lewej stronie miało być teraz na prawej, aby nie drażniło wrażliwej skóry małego atopika. Jednocześnie szukałam odpowiednich materiałów. Wysyłałam zapytania z prośbą o przesłanie próbek. Chodziło mi o bawełnę produkowaną w Polsce, z certyfikatem, że jest to tkanina bezpieczna dla dziecka. Trzeba było wykonać projekt ubranka. Jestem też inżynierem architektury krajobrazu i trochę mi te umiejętności pomogły, chociaż projekt ubranka i ogrodu to dwie całkiem inne sprawy. Wreszcie powstał prototyp. Piżamka pomogła naszemu małemu Rysiowi i postanowiłam podzielić się tym innowacyjnym pomysłem z innymi rodzicami, bo doskonale rozumiem bezradność i ból, gdy patrzy się na swoje dziecko, które rano jest całe zakrwawione w wyniku całonocnego drapania się spowodowanego świądem. A Atopusie chronią przed niekontrolowanym drapaniem się dziecka w nocy. Można je tez zakładać na mokre opatrunki, wówczas dziecko niczego nie zdejmie i nie podwinie. I wkrótce zaczęłam produkować te wyjątkowe piżamki, jakich na rynku do tej pory nie było.

Innowacje

Wyjątkowość ubranka (piżamki) polega przede wszystkim na tym, że stanowi ono jedną całość, a wszystkie szwy są na zewnątrz.  Jest to biały kombinezon z kolorowym zamkiem, w którym dziecko przykryte jest „od stóp do głów”. Uszyte jest z produkowanej w Polsce bawełny i w całości szyte jest w Polsce. Ubranko posiada wygodną dziurkę na kciuk dla starszych dzieci, aby mogły trzymać np. kubeczek czy zabawkę, a jednocześnie mieć zakryte nadgarstki. Ważną częścią piżamki są niedrapki, które przyszyte są w taki sposób, że po odwróceniu żadne szwy nie drażnią dłoni. Dla bezpieczeństwa i wygody zamek został wszyty z boku i tak zabezpieczony, aby żadna jego część nie drażniła wrażliwej skóry małego atopika. Zadbałam też o stójkę w celu ochrony szyi oraz kapturek i jego osłonkę, aby chronić skórę głowy. Ubranko zapewnia swobodę ruchów. W kroku posiada wzmocnienie. Myślę, że przyjazna nazwa ubranka też ma znaczenie. Innowacyjne jest nie tylko wykonanie, ale także sposób konserwacji (prania) Atopusia. Biorąc pod uwagę fakt, że temperatura jest głównym czynnikiem decydującym o możliwości rozwoju roztoczy bardzo ważne jest wymrażanie ubranka. Piżamki Atopuś najpierw poddajemy procesowi wymrażania - od kilku do kilkunastu godzin w zależności temperatury mrożenia - a dopiero potem pierzemy w delikatnym proszku i dwukrotnie płuczemy.

Rodzeństwo

Młodsza córka też ma alergię, ale nie tak silną jak synek. Dla Gosi też uszyłam Atopusia i uwielbia w nim spać. Atopuś, który powstał w wyniku radzenia sobie z chorobą własnego dziecka, został jak najlepiej dopasowany do potrzeb małego atopika, aby zabezpieczyć go przed maltretującą chorobą. Istotne jest to, że na jego powstanie bardzo duży wpływ miały również opinie i rady rodziców, którzy zmagają się z atopowym zapaleniem skóry swoich dzieci. Największy nacisk położyłam na jakość, bezpieczeństwo, funkcjonalność i wygodę. Atopusie dostępne są w rozmiarach od 68 cm do 152 cm. Szyję także białe pościele i wciąż poszerzam swój asortyment produktów i usług. Wprowadziłam ostatnio usługę szycia na miarę i możemy uszyć taką piżamkę dla osób dorosłych, nawet na 180 cm wzrostu!

***

Chcesz dowiedzieć się, jak pracują inne kobiety?

Polub fan page bloga Mama M!

***

Jak pracuje mama freelancerka z etatem na dodatek?

Nie oddzielam jednej pracy od drugiej. Wszystko się u mnie łączy. Jestem mamą biznesmenką, mamą na etacie, mamą freelancerką. Wszystko to czasem przypomina uporządkowany chaos :- ) I ja się w nim odnajduję.  Laptop w kuchni, odpisuję na maile, w tym czasie gotuję obiad, piorę, … Po chwili rozmawiam z dziećmi, wspólne odrabianie lekcji, zabawa. Gdy jest ładna pogoda synek bawi się w piaskownicy, ja w tym czasie siedzę obok i sprawdzam na przykład kolokwia. To taka praca w domu i dom w pracy.

W rodzinie siła

Rodzina ma duży wpływ na moją pracę. Dzieci i mąż wspierają mnie w tym co robię. Stronę internetową Atopusia założył mój syn. Nazwę piżamek i logo też wymyślaliśmy wspólnie. Logo to literka A z zielonym listkiem, które wygląda jak serduszko, bo ubranka te szyte są ręcznie, szyte są naprawdę z sercem, każde jak dla swojego dziecka. Wspomniałam, że piszę charytatywne książki i tu chciałabym podkreślić, że moje dzieci są ich pierwszymi recenzentami. Poza tym chętnie włączają się w prowadzoną przeze mnie działalność charytatywną i jestem z nich bardzo dumna!  Dzieci inspirują mnie do działania i poszukiwania kreatywnych pomysłów. Ostatnio wymyśliliśmy białe chusteczki na głowę, które mogą mieć też inne zastosowania.

Twórczo

Podeszłam do problemu spokojnej nocy atopika kompleksowo i zaczęłam też szyć pościele, o których wspomniałam.  Nie mogłam znaleźć na rynku białych, bawełnianych pościeli. Kolorowych jest mnóstwo, a od bieli odeszliśmy. Praca freelance daje mi mnóstwo satysfakcji. Trzeba tylko zauważać zlecenia, których nie ma formalnie, ale o których mówią mamy. Lubię prowadzenie swojego biznesu i lubię swoją pracę na uczelni. Nie widzę tu konfliktu, a wręcz mnóstwo pozytywów. Mogę na przykład opowiedzieć moim studentom o korzyściach i problemach związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą czerpiąc z własnych doświadczeń. Przychodzi jednak czas, gdy trochę zwalniam i odpoczywam np. siedzę na dworze, czytam książkę, pije kawę, oglądam chmury, słucham śpiewu ptaków lub wyjeżdżamy wspólnie z rodziną w Tatry.

Organizacja z 4 (!) dzieci

Mam czworo dzieci (dwóch synów i dwie córki) w wieku licealnym, gimnazjalnym, podstawówki i przedszkola. Innymi słowy problemy i radości każdego wieku :- ) Ale najmłodszy synek, mimo że w wielu przedszkolnym, to ze względu na chorobę, do przedszkola nie chodzi. Jest ze mną w domu i zaraża mnie swoją energią :- ) Gdy mam zajęcia na uczelni, zajmuje się nim opiekunka. Odbywa się to dwa-trzy razy w tygodniu po kilka godzin.  Pozostałe dzieci jeżdżą do szkoły z mężem, a wracają autobusami. Pomocy do prowadzenia domu nie mamy. Wszystko robimy sami. Na przykład w sobotę wszyscy wspólnie porządnie sprzątamy cały dom. W tygodniu to ja się tym zajmuję. A że w domu mamy alergika, to codzienne sprzątanie zajmuje mi rano ok. dwóch godzin. Każdy mój dzień jest inny, nie mam schematu organizacji pracy. Raz więcej pracuję w dzień, innym razem w nocy.

Jak zacząć szyć odzież dla dzieci z AZS?

Nie kończyłam żadnych kursów szycia czy projektowania ubrań. Zawsze gdy pojawia się problem poszukuję sposobu jego rozwiązania. Pomaga mi w tym moja rodzina i dobry Bóg. I tak powstał mój biznes. Atopusie to nie tylko biznes to też wspieranie innych rodziców w walce z atopowym zapaleniem skóry. Mój biznes to tez szycie pościeli i coś więcej. Powiedziałam coś więcej, bo mam już nowe pomysły. Myślałam ostatnio dużo o mamach, które śpią z małymi atopikami. Biała pościel, biały Atopuś dla dziecka, a mama często w kolorowej piżamie. Na rynku nie znalazłam białych, ładnych, wygodnych koszulek do spania dla mam. I tu zdradzę, że podczas wiosennych spacerów z synkiem w parku, coś wymyśliłam, co wkrótce ujrzy światło dzienne….

A zarobki?

Swój biznes prowadzę od niedawna. Właściwie tak na dobre to zaczęłam w styczniu tego roku. Można nas spotkać na Targach Mother&Baby w Gdańsku. Już teraz serdecznie zapraszamy! Oprócz strony www mam profil na facebooku i na bieżąco odpowiadam na zapytania, które napływają ta drogą lub mailowo. Własny biznes to praktycznie praca 7 dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę. Jest to praca, której efektem jest pomoc innym, ale też oczywiście zarobek. W zależności od liczby zamówień mogę dorobić miesięcznie tyle, ile wynosi moja pensja na etacie.

Sylwia Pangsy-Kania

mama czwórki dzieci

wykłada na uczelni, szyje, pisze książki...

strona wwwFacebook

***

Robisz coś ciekawego, może niepopularnego, coś co kochasz? Jesteś mamą freelancerką? Koniecznie się odezwij - lena.a.murawska(@)gmail.com, opowiem Ci co trzeba przygotować. Jest miejsce na 52 wpisy gościnne!

Czytaj, zobacz, że można! Dziel się, inspiruj inne kobiety! Nie siedź w domu tylko jako osoba prywatna! Podobno dzieci rodzimy po to, by wyfrunęły z gniazda. Gdy wyfruną, co będziesz miała dla siebie?...

***