Otwieramy sezon saneczkowy

Cudowny zimowy weekend! Idealna warstwa śniegu lekko ugniecionego, słońce i możliwość schronienia w lesie przed wiatrem, nie mogły zostać nie wykorzystane! Wyprawę sobotnią sponsorowało słowo EKOEDUKACJA ;) Nastąpiła niesamowita zmiana w korzystaniu z sanek, w porównaniu z rokiem ubiegłym! Pierwszy postęp, to pomaganie w ciągnięciu odpychaniem się nóżkami. Druga rzecz to podpatrzony od spotkanych po drodze dzieci - sposób jazdy - na leżąco! Trzecia zmiana to korzystanie z sanek, jako takie, np. wsiadanie opanowane w niedzielę a w sobotę różne techniki trzymania się i opierania nóżek. W efekcie nawet Mama, mimo wcześniejszego złego samopoczucia pociągnęła troszkę saneczki i pobiegała. Spacerowanie przyniosło poprawę i nastroju i rozruszało moje zasiedziałe w domu gnaty... Krótka rozmowa przy paśniku w lesie - Soniu, to jest domek na jedzenie dla zwierząt - powiedziałam mądrym głosem - Pipi! - odpowiedziała Uczennica pokazując na paśnik. - Tak, dla ptaszków też są takie domki...! (Grunt to wybrnąć z dziecięcych komentarzy...)