Jak odstawić smoczek? Nasze case studies

Jak odstawić smoczek? Nasze case studies

Być może za wcześnie na entuzjazm, ale nie było tak źle. Smoczek odstawiliśmy przez przypadek…

odsmoczkowanie

styczeń 2014

Już kilka razy (i kilka smoczków) zginął nam z oczu, ale zawsze po dłuższym poszukiwaniu się znalazł. Wczoraj niecelowo pochłonęła go przestrzeń naszego mini mieszkania!…

Do dziś ściany naszego m skrywają pewnie ze 3 smoczki… Gubienie Sonia ma po Mamusi ;) Oboje mieliśmy wczoraj strach w oczach, ale Mąż po tygodniu nocek tym razem zostawał w domu a że usypianie należy do niego, to się odważył. O dziwo Maleństwo usnęło bez jakiejś niestandardowej paniki, o swoim czasie, w jakim udaje jej się zasnąć.

Mamy Córkę – dziecko rytuałów – przy zasypianiu obowiązkowo obecne maskotki w tym duży misio, najpierw smok, potem butelka do ręki, po drodze przykrycie kołderką. Jeden element wypadł.

Dziś rano smoczek się znalazł (skrył się pod szafką) i przy pierwszej okazji wylądował w otchłani kosza na śmieci, bo nici z naszych zabiegów, gdyby Właścicielka go dojrzała!…

Jest styczeń, przy pomyślnych wiatrach do kwietnia Sonia powinna o nim zapomnieć a jeśli uda się, aby Konrad był bezsmoczkowy… ahh marzenie do spełnienia!

 


listopad 2013

W kwestii pozbycia się smoczka mieliśmy już dwa duże alarmy. Wszyscy doradzają nam, że jak już się zdecydujemy odstawić, to nie możemy się poddać choćby nie wiem co. Rzecz w tym, że nie pojęliśmy jeszcze decyzji o tym momencie, tylko stan smoczków mógłby wskazywać na wyręczenie nas…

W kwestii pozbycia się smoczka mieliśmy już dwa duże alarmy. Wszyscy doradzają nam, że jak już się zdecydujemy odstawić, to nie możemy się poddać choćby nie wiem co. Rzecz w tym, że nie pojęliśmy jeszcze decyzji o tym momencie, tylko stan smoczków mógłby wskazywać na wyręczenie nas… Chciałabym, aby Sonia nosiła smoczek, póki nie wyrosną jej trójki – nadal ich nie ma! Nic straconego, mają jeszcze według danych jakieś 3-4 miesiące czasu. Pomyślałam sobie, że warto, aby miała coś do gryzienia. Wrócę jednak do tych alarmów. Pierwszy widoczny na zdjęciu to stan smoczka świecącego w nocy (bardzo praktyczne!) z wakacji.

Kuzynowi tak właśnie odstawiono smoczek, że sam zrezygnował ze względu na jego uszkodzenie. Niestety nasza Dzidzia tak uparcie gryzła i gryzła, że nie dało się już patrzeć na ten smoczek a do tego wynalazła gdzieś swój noworodkowy… zachowany dla potomności…! Niestety w miniony weekend zakupiliśmy nowy, bo z pamiątki nici – stan jak po tornadzie a widzimy wyraźnie że potrzeba nadal jest. Nie udaje się nam smoczka niczym zastąpić. Podobno dobrą metodą jest pieluszka.

Smok jest u nas elementem rytuałów, szczególnie przy zasypianiu. Podczas ostatnich dni dowiedziałam się od teściowej, że Mąż nosił smoczek do… 5 roku życia. Ja też jakoś chyba do trzeciego, ehem…

Comments on this post

4 Comments
  • Do tej pory moja mama na spotkaniach rodzinnych opowiada historię związaną ze smoczkiem jak to mnie próbowali odzwyczaić. Prób było wiele i skończyło się dość drastycznie i śmiesznie, na moich oczach podobno smoczki zostały spalone w piecu (wcześniejsze próby zawiodły) co zaowocowało dwudniowych moim chodzeniem z mamą do pieca i grzebaniem w popiele by sprawdzić czy czasem nie ma tam smoczka. Efekt był taki, że wszelkie myśli i smoczku gdzieś uleciały :)

  • Laura

    u Nas o smoczku było mało..ktoregos razu po prostu Synek o NIm zapomniał, później mogł lezec w zasiegu reki nogi wzroku i nic..nie ciagneło Go..
    natomiast córcia miała przez 3pierwsze dni swojego zycia potem nie był jej potrzebny była no i jest nad wyraz spokojnym Maleństwem..
    Jestem z tych matek , które na siłe nie oduczają, myśle że jeżeli dziecko będzie na cos gotowe samo zrezygnuje ..tak było u Nas ze smoczkiem pielucha butelka..
    Alex ma łózko pełne pluszaków..hmm..czasem sam spi na podłodze..:P

  • Agata

    O tak, dzieci lubią rytuały. Trzymam kciuki za odstawienie smoczka, ale skoro smoczek wylądował w koszu, to temat macie z głowy :) Żeby tylko komuś nie przyszło do głowy kupić nowego / wyciągnąć zapasowego z szafy.
    Przypomniało mi się jak moja córka zasypiała w otoczeniu nawet 10 pluszaków ;) Ostatnio, ze względu na podejrzenie alergii na roztocza, musi się ograniczyć do jednego ulubionego pluszaka.

    A jak z myciem zębów po kolacji? Wyjmujecie Sonię z łóżeczka i zaprowadzacie do łazienki?

    • Dzis własnie przeczytałam na jednym z blogów wpis na podstawie jakiejś mądrej ksiazki o tym, że dzieci w wieku 21 miesięcy to myją zęby nadprogramowo, czyli takie z grupy genialnych! Sonia zaczęła myś zeby sama. Mamy zestaw szczoteczek MAM, w grudniu mniejsza wymieniłam jej na dłuższą, bo ta krótsza się zużyła! Sonia sama wchodzi na krzesełko i koniecznie w towarzystwie któregoś z nas myje zabki, życzy sobie pastę itd. Przy czym jeśli coś robi źle albo po lub przed zwyczajnie nabroi, pochlapie, to na nia nie krzyczymy – nie chcemy aby się zraziła, ale obrazek jest boski! Kilka dni temu to Ona wzięła moja szczoteczkę, wepchnęła mi do ręki i kazała mi umyć ząbki pokazując gest czyszczący!