Pierwsze momenty we wspólnym pokoju

Konrad ma już 1,5 miesiąca a jak dotąd dokładnie nie poznał (w ogóle nie poznał) swojego pokoju. Spał dotąd i mieszkał w dużym pokoju w kojcu a tymczasem "wypasione" łóżeczko z baldachimem czekało... Czekało na wczorajszy dzień. Co się wydarzyło wczoraj? Wpadłam na kolejny pomysł, aby poprzesuwać meble. Miniony dzień był wspólny, mój i Dzieci (psa nie liczę, nie uczestniczył na tyle aktywnie) = dobry moment, aby spróbować, zobaczyć, jak to będzie. Jak skończyły się te wspólne chwile? Sonia bardzo się zdziwiła, gdy po drzemce poszła do swojego dotąd pokoju i nie znalazła "Dzidzi" w łóżeczku. Liczę, iż to dobry znak na przyszłość, bo to od starszej Siostry w bardzo dużym stopniu zależy jaki będzie kształt Ich relacji...