Pierwsze pożegnanie zabawek

Zawsze wydawało mi się, że Sonia ma mało zabawek. Któregoś dnia koleżanka stwierdziła, jednak, że to nie prawda. Rzeczywiście może nie zgromadziliśmy zabawkowej hurtowni, ale narzekać nie mamy prawa! Oboje z Mężem od dzieciństwa przekazywaliśmy swoje przedmioty i ubrania innym dzieciom. Chcemy kontynuować tą fajną tradycję. zabawki Jadąc na grilla do Cioci, zabraliśmy kartonik z drobiazgami, które Sonii nie powinny być już przydatne. Ciocia natomiast ma koleżankę, która przyciąga do siebie mamy z problemami, czy to samotne, czy z niewielkim budżetem. Mając zaufanie do naszej Gospodyni, która nie raz nam pomogła, wierzymy że towarzysze zabaw trafią w najwłaściwsze ręce! Chcę otoczyć Sonię zabawkami kreatywnymi, które będą rozwijały ją ruchowo w tym niezwykle aktywnym fizycznie okresie. Od czasu do czasu nasz Maluch sięgał po każdą zabawkę, którą ma pod ręką w pokoju. Niektóre jednak nie mają już większego wpływu na nią samą i jej rozwój. W naszej pierwszej paczce dla innych dzieci znalazły się przede wszystkim grzechotki - zwierzątka i niektóre gryzaki.
  • Jacquelane

    Ja też ostatnio zastanawiałam się nad spakowaniem niektórych zabawek syna, a tu on nagle znowu się nimi zainteresował :P chyba wyczuł co mam zamiar zrobić :D

    • tak, Sonia nadal interesowała się tymi zabawkami. Od czasu do czasu pojawiają się jednak nowe, dlatego postanowiliśmy spakować część z tych, które nie mają już większego wpływu na rozwój Sonii.