Pierwszy dzień macierzyństwa

Pierwszy dzień macierzyństwa

Kiedy leżysz po porodzie taka brzydka fizycznie a piękna emocjonalnie i patrzysz na tą swoją Kruszynkę, to… To nic nie wiesz! Taka jest prawda! Choćbyś połknęła wszystkie poradniki to i tak część wiedzy Ci umknie właśnie w tym momencie.

pierwszy-dzien

Pamiętasz ile to czasu było, jak chodziłaś z brzuchem? Leżałaś sobie lub siedziałaś i szukałaś informacji takiej gotowej o tym, jak to jest już potem – bez brzucha?…

Wyjaśnię Ci! Bycie matką jest tym samym, co każde inne doświadczenie – póki go nie przeżyjesz na własnej skórze, możesz wiele rozumieć, możesz być pewna, że wszystko Ci się poprzestawia, ale nie pojmiesz o co tak na prawdę chodzi i w jaki sposób świat przewraca się do góry nogami… To staje się stopniowo, każdego dnia, kiedy budzi się w Tobie świadomość nowej roli i zaczynasz dostrzegać jej wyjątkowość i ciężar jednocześnie.

Za drugim razem jest już nieco inaczej. Wiesz co Cię prawdopodobnie czeka fizycznie i mentalnie, jakie wyzwania. Znasz już wszystkie czynności pielęgnacyjne noworodka, masz podzielone obowiązki. Od strony technicznej – jesteś przygotowana. Zatem ponownie patrzysz na tą Drugą Kruszynę i…

Niby wiesz więcej, ale znowu na tyle mało, aby czuć podobne obawy o to, czy dasz radę. Podobny obrót spraw i wiedza każe Ci zrobić jedno – odpocząć póki podadzą Ci obiad, gapić się godzinami na szpitalne podwórko, póki Cię nie wypiszą. Wykorzystać na zapas ten spokój – pal licho, że maleństwo sąsiadki płacze! Ty masz spokój, bo spora część obowiązków nie wisi Ci nad głową.

Przy tym wszystkim pojawia się nieoczekiwane uczucie, którego wcześniej sobie nie wkalkulowałaś. Zaczynasz odczuwać tęsknotę za pierwszym Dzieckiem. Choćbyś nie wiem jak „miała go dość”, jak była zmęczona, to patrząc na Drugie, zastanawiasz się, jak się teraz czuje, co robi Pierwsze?!…

Oprócz zobaczenia dziecka po raz pierwszy, drugim malującym się przed oczami silnym obrazem była dla mnie pierwsza noc. W przypadku Córki spokojna z popłakującą co chwile sąsiadką, która nie umiała jeszcze dobrze ssać piersi. Cała spędzona na śnie przerywanym karmieniem lub zwykłą obserwacja małego czerwono-żółtego Człowieczka. W przypadku Syna – ciągłe ulewanie nadmiarem wód płodowych i doglądanie go.

Comments on this post

0 Comments