Plan dnia po 15 miesiącu

Plan dnia po 15 miesiącu

Ostatnio Mama M. stwierdziła z przerażeniem, że jeśli chodzi o potrzeby i zachowania Sonii to rozkład dzienny nie zmienia się aż tak bardzo, jak by się wydawało. 

zegar-buddy

Doba generalnie nadal dzieli się na dwie części, poza dniem i nocą, Rodzice mają podział na czas Mamy i czas Taty. Wygląda to tak, że noc jest dla Taty a dzień dla Mamy. Popołudnie miało też być Taty, aby zbilansować ilość godzin w dobie między Żoną a Mężem, ale to nie zawsze wychodzi.

Sonia idzie spać między godziną 19 a 20. Ostatnio już przed 19 szykowana jest kolacja, bo Mała bywa zmęczona. Ogólną zasadą jest to, aby do 20 już spała. Jest wówczas chwila dla rodziców! Coraz częściej Sonia bierze kogoś z nich za ręce i prowadzi do łóżeczka pokazując tym samym gotowość do snu.

Dokładnie wieczór wygląda tak, że Mama szykuje kolację dla Sonii. Gdy się naje, Mąż dba o „myj myj„, przebranie i wieczorną pielęgnację. Gdy wyjdą z łazienki jest już przygotowany pokój do snu i mleczko. Wtedy Sonia daje Mamie buziaczka i macha „pa pa”. Tata zamyka drzwi i czeka, aż Córka wypije mleko i się wyciszy. Potem wychodzi z pokoju. Często jeszcze Sonia opowiada sobie z misiami różne rzeczy, ale po kilkunastu minutach zazwyczaj zasypia.

W nocy wstaje Tata. O ile jeszcze kilka tygodni temu zdarzały się noce z jedną pobudką (!!!), co było cudem, to teraz znowu Sonia ma swoje godziny. Koło 23, dokładnie koło 3:30-4, potem generalnie ok. 5-6, ale tu zależy, czasem nie usypia już więcej.

Pora pobudki reguluje porę drzemki dziennej – od jakiegoś czasu jedną. Jeśli Sonia obudzi się przed 6 – rekord był o 5:20, to Mama kładzie ją spać ok. 10, czasem 11. Jeśli wstanie normalnie, tzn. o 7 z minutami, to można zachować wcześniejsze dokonania Taty, który przesunął godzinę drzemki na 12. Rzeczywiście po czasie popołudniowe spanie przestało być konieczne. Rekord późnej pobudki to 8:24!

Od rana zaczyna się czas z Mamą. Trwa on do powrotu Męża z pracy, najczęściej koło 15-16. Na szczęście jednozmianowy tryb pracy dużo pomaga w systematyczności. Przeciętnie ok. 8 solidnych godzin Mama ma do zagospodarowania. W programie dnia po około pół godziny zajmuje każda z czynności: czytanie książeczek, słuchanie dziecięcych piosenek. Ostatnio furorę robi bujanie się w bujawce. Trzeba wyjść na dwór i gdy tylko pogoda na to pozwala – wychodzą na minimum 30 minut, choć bosko jest, gdy spędzają na powietrzu ok. 90 minut. Mama stara się wyjść z Sonią przed drzemką, aby sen był konkretniejszy i zdrowszy. W czasie drzemki jest czas dla Mamy- średnio godzinę, choć zdarzają się rekordy np. 3h!

W przyszłości planowane jest rozszerzenie wachlarza działań o prace plastyczne i manualne. Już Maluch świetnie kojarzy, że rysuje się po papierze. W niedalekiej przyszłości Mama chce wprowadzić lepienie ciastoliną i rysowanie kredkami. Jest w trakcie wprowadzania Sonii w świat układanek i klocków. Rodzice uwielbiają budowanie i konstruowanie, liczą zatem na to, że przy odpowiednich warunkach Dzidzia sama będzie chciała budować i spędzać na tym godziny, jak to robili oni w dzieciństwie.

Gdy jest mało przekąsek Sonia musi zjeść obiad koło godz. 14:00. Przekąski i kubek z wodą ma zawsze w zasięgu ręki. Cały czas w tle coś gra, najczęściej niestety telewizor. Bardzo ulubionych bajeczek Sonia nie ma, ale reaguje głównie na piosenki.

Po powrocie Taty jest zmiana pieluszki i podawanie obiadu, jeśli nie był zjedzony wcześniej. Najczęściej po Teleexpressie Sonia wychodzi na dwór drugi raz i zostaje tam do kwadransa przed 19. Mama ma zazwyczaj kolejną porcję czasu tzw. dla siebie, bardzo często wykorzystywanego na wieszanie prania ;) Na tym przeciętny dzień powszedni się zamyka.

Podsumowując, na chwilę obecną 1-3 pobudki w nocy ciągle o podobnych godzinach, 1 raczej długa drzemka w ciągu dnia do południa, 2 wyjścia na dwór najlepiej po ok. 90 minut. Długi czas z Mamą w 100% i porcjowany czas Dziecka tylko z Tatą.

Tags:

Comments on this post

0 Comments