Po co Bóg stworzył kobietę?

Po co Bóg stworzył kobietę?

Jak kobieta z kobietą, kobieta do mężczyzny, pierożek do siusiaka, opowiem Wam, po co Bóg stworzył kobietę!…

po co Bóg stworzył kobietę?

Mars i Wenus, Wenus i Mars, Prosty kontra Złożona, Złożona kontra Prosty. Rzecz jest jednak inaczej pomyślana. Wszystko jest proste i kręci się wokół jednego schematu, także prostego.

  1. Kobieta

Trafiacie na siebie. Jest pięknie. Na wszystko masz ochotę, często sie przytulacie, coś Was ku sobie zbliża. On się stara, Ty chcesz i jest świetnie. Jesteś kobietą. Ba! Nawet nosisz szpilki, czasem też do łóżka.

Dochodzi do jakiegoś wspólnego Z jak związek, partnerski, małżeński, jakiś -ski, ale Wasz. Uczycie się życia we dwoje, dzielicie się śmieciami, robieniem obiadu i nabieracie ochoty na maleńki wyraz miłości.

  1. Matka

Oto on! Beczy, rzyga, siusia, ciągle tylko leży, nie umie się przytulać, taki nowy, narodzony – czy to o to chodziło? Ty chodzisz zauroczona czerwonym moczącym się czymś. On wraca z pracy zmęczony, więc Ty nadal chodzisz zauroczona czerwonym beczącym czymś. Utargujesz nocne wstawanie, ale nie – czy jesteś kobietą? Jak możesz szykować butelkę, skoro masz swoje własne smoczki, zawsze ciepłe, milutkie!

Zaraz zaraz… Hola hola… No bo jesteś kobietą prawda? Urodziłaś przez cesarskie cięcie, karmisz mlekiem modyfikowanym, nie pierzesz w orzechach, nie chustujesz, nie śpisz z dzieckiem… Czy Ty jesteś kobietą? Po co Bóg stworzył kobietę? Nowoczesną? Nosisz dres, bo tak wygodniej się kulać po podłodze. Nosisz wygodne sportowe buty, bo tak dogonisz maleństwo, gdy nagle zmieni kierunek. Zapomniałaś już o części garderoby zwanej spódnicą, bo jak to przecież – nachylisz się na placu zabaw i będziesz tyłkiem świecić przed tatusiami. Długość maxi lepsza? A jak zaplącze się między nogami? Przejmujesz się kolorem jakiejś cuchnącej struktury, którą dziecko na potęgę wydala. Zastanawiasz się czy to dobry czas na wprowadzenie mięska, czy czas zrezygnować z pieluchowania… Czy jesteś kobietą? Czy JA w rozumieniu – kobieta – istnieje?

Może poszłabyś do lekarza, zobaczyć czy piersi są OK, zrobić cytologię?! Pewnie, tylko akurat dziecko chore, mąż robi nadgodziny a potem zapominasz, albo masz ochotę gdzieś się zaszyć i nie pokazywać światu na oczy. Nie będę Ciebie wyciągać z tego kąta. Każdy potrzebuje przestrzeni, powierzchni i czasu dla siebie – taki twór jak Ty także. Straciłaś akurat swoją tożsamość, zwaną kobiecością. Brnij jednak Kochana dalej, tak samo jak przebrniesz przez ten tekst.

Nie ma teraz światełka w tunelu. Te małe nóżki pełzną za Tobą wszędzie, rączki rozpierdzielą mąkę i wymieszają ją z kaszą na podłodze, którą właśnie umyłaś. On wraca z pracy i ba! Może sobie nawet poczytać, obejrzeć film, bo… to na Tobie w tym czasie wiszą małe istotki, lub istotka.

Pamiętasz, gdy byłaś singielką? Pamiętasz jeszcze tamte czasy? Byłoby świetnie mieć dziecko. Tylko ono zabrało Ci teraz chęć ciągłego przytulania się do wybranka. Rozkładanie nóg jest ostatnią rzeczą o jakiej myślisz. Jak to miłość do dziecka zabiera chęci ku partnerowi, prawda? Kurde, jaka jesteś podła, jak to nie rozumiesz jego potrzeb! On wraca z pracy, siada do gier komputerowych a Ty dla odmiany (jakżeby inaczej) zajmujesz się dzieckiem. Czy jesteś jeszcze kobietą? Po co Bóg stworzył kobietę?

  1. Żona

Dobra dobra, sama przecież chciałaś zostać w domu. Myślałaś kiedyś czemu? No jak to – oburzające pytanie – Pewnie, że dla dziecka! Super a co zrobiłaś dla siebie? Spotkałaś się z koleżanką depresją lub kolegą smutkiem, z jednym poszłaś na piwo a z drugim wypiłaś kawkę i tak sobie siedzicie w czterech ścianach. Wychodzisz na spacer, biegasz, joga, basen… Nowoczesność na sto dwa, ale kim jesteś? Jesteś nadal kobietą? Z tym wiszącym brzuchem? Żartuję?

Facet może wszystko. Facet może gotować, prać, sprzątać i zająć się potomstwem… a wierz mi – wiem co piszę! Nie z jego winy jest jednak tak skonstruowany, że nie ma tego kobiecego poziomu empatii. Rozpali w kominku, zapali świeczkę – super. To nie on jednak tworzy ognisko domowe. Spróbuj postawić na karierę, albo na własną przestrzeń. Poczekaj rok a wierz mi wiem, co piszę – pojawią się problemy (z pociechami) jakich nie brałaś pod uwagę. No to czy jesteś kobietą? Po co Bóg stworzył kobietę?

Teraz wybierz sobie jeszcze, czy będziesz tą robiącą wszystko, świętym czołgiem, którego nic nie zepchnie z drogi, czy zadowolisz się resztkami rosołowymi, bo on Ci nic więcej nie jest w stanie upolować. Spróbuj iść drogą $. Jesteś przecież zdolna, ambitna, inteligentna, zaradna. Skoro jesteś tu i czytasz to, jaką drogę już przeszłaś? Może 2 tygodnie z noworodkiem, może kilkanaście lat! Kawał czasu, łez, radości. Trwaj, trwaj Kochana w tym zadaniu, bo już za chwilę…

Już za chwilkę owo zadanie da Tobie to, czego nie dał partner. Zrozumie, że masz swoje pasje, zawodowe chęci. Ba! Ty ich nie masz – Ty na nie zasługujesz! Kuro domowa – Ty też! Matko kwoko – Ty też! Spełnienie marzeń, własne ja, swój kawałek nieba, w który nikt się nie wpierdala! Jeszcze tylko chwilka!

  1. Kobieta

Zaraz przyjdzie ten czas, kiedy znowu włożysz szpilki, także do łóżka. Kiedy zjesz wspólny posiłek z rodziną nie musząc kogoś karmić, wycierać, czy komuś podgrzewać obiadu kosztem własnego posiłku. Zaraz będzie ten czas na samorealizację, wtedy kiedy Ty chcesz, nikt Ci tego nie zabroni. Postaw na życie jakiego pragniesz, każdy dzień obecnego smutku, przybliża Cię do niego i coraz większy kawałek drogi do celu pozostaje za Tobą!

Zbierzesz owoce, zainwestowany kapitał uczuć, samotnego trwania, przytulasków, znoszenia chimer penisa z gorączką, wiedzącej lepiej rodziny. Twój czas – on jest dla Ciebie przewidziany! Wiesz, co jest w tym najlepsze? Ten siusiak bez empatii, ta wkurwiająca łechtaczka z sąsiedztwa, oni zobaczą Kobietę, oni będą ją podziwiać, oni ją docenią! Ta chwila jest już blisko i jest najwspanialszym gerberem, różą, stokrotką, rajstopami, sprzętem AGD, teczką do pracy, czymkolwiek dostałaś kiedykolwiek na 8 marca. Są wszystkim dla Ciebie!

Bo po co Bóg stworzył kobietę?

Ano po to, żeby była niezastąpiona!…

 Z dedykacją dla Czytelniczek, z okazji 8 marca, czy jakiejkolwiek innej stosownej daty

– Lena

PS. Podasz tekst dalej, np. na Fejsbuku?

 

[subscribe2]

Tags:

Comments on this post

0 Comments