Po co niania przy noworodku?

Po co niania przy noworodku?

Przewrotny (mam nadzieję!) tytuł nie jest pytaniem o żywą nianię, tylko o współczesny wynalazek – nianię elektroniczną. Dziś zajmę się zagadnieniem taka niania a noworodek a w jednym z kolejnych wpisów opowiem o tym co ma niania do niemowlaka. Pamiętacie oczywiście, jako moi czytelnicy, że pierwsze 6 tygodni Wasza Pociecha to noworodek a kolejne aż do ukończenia roczku to niemowlę?!

To są granice umowne, ale te okresy w głównych zmianach się różnią. Kto to jest noworodek? W aspekcie fizycznym, bo w takim trzeba rozpatrywać zagadnienie niani – jest to istotka, która głównie śpi – jest statyczna i sygnalizuje swoje potrzeby czymś w rodzaju krzyku i płaczu. Niemowlę natomiast jest już istotką aktywną, a nawet bardzo! Zdarza się, że nei sygnalizuje swoich potrzeb, tylko po prostu po nie… sięga!…

Tym razem o NOWORODKU!

Będąc w szpitalu ze swoją nowo narodzoną Pociechą nie myśli się o wielu rzeczach i bardzo dobrze! Jest to czas beztroski, gdzie położne i odwiedzający wiele rzeczy zrobią za nas. Jednak gdy wrócimy do domu i nie ma z nami dodatkowej osoby do pomocy, lub gdy owa osoba odjedzie, zaczynają się schody. To są takie pierwsze schody, kiedy to nic innego, jak relacja między rodzicami rzutuje na opiekę nad dzieckiem.

Pewnie myślicie, że chodzi mi o to, że np. mama nie pozwala ojcu wiele zrobić przy dziecku? Nie nie o to, o coś zupełnie innego. Nam udało się tego uniknąć, bo od pierwszego dnia nasza sypialnia była też sypialnią Sonii. Byliśmy obok i mogliśmy reagować. Chcę jednak opowiedzieć Wam o mojej koleżance, dzięki doświadczeniom której i porównaniu z moją sytuacją zrozumiałam ważną sprawę

Każdy rodzic wie, że mama po porodzie zanim zacznie znowu współżyć, musi jakiś czas dojść do siebie i to bez względu na to, jaki to typ porodu był, czy naturalny, czy cesarka. Bez względu na to, nie każdy zdaje sobie sprawę, jak ważna jest w tym czasie bliska relacja z partnerem, przytulenie, czy właśnie wspólny sen.

Wspomniana koleżanka w pokoju przeznaczonym dla dziecka nie miała możliwości wstawienia dużego tapczanu. Początkowo spała wspólnie z mężem na mniejszym w pokoju dziecięcym, jednak szybko przestało to zdawać egzamin. Rozdzielili się zatem i każde spało w innym pokoju, co kilka dni pełniąc dyżury nocne przy dziecku. Koleżanka bała się, że nie usłyszy jakiegoś dźwięku lub, że mąż o twardym śnie też nie zareaguje na czas. W związku z tym była spięta, i tak szła do pokoju, nawet gdy mąż miał swoją nocke przy synku.Powstawało na tym tle wiele spięć i dyskomfortów.

Gdy rozmawiałyśmy o tym, podpowiedziałam jej nianię. Od razu wiedziała, że mąż uzna to za wyrzucenie pieniędzy. W ciągu kilku kolejnych dni udało jej się jednak pożyczyć nianię od znajomej. Wówczas zaczęli spać razem w innym pokoju, na wygodnym łóżku a ona miała pewność, dzięki regulacji głośności, że usłyszy i będzie mogła bez wstawania rozpoznać dźwięki snu od tych sygnalizujących potrzeby. Wiadomo, że niania nie jest tu cudotwórcza, że oni się pogodzili, ale na pewno w znacznej mierze jej używanie wpłynęło na jakość ich małżeńskiego życia, nawet wtedy, gdy o seksie jeszcze mowy nie było.

Po kilku miesiącach od tej sytuacji nadal używają niani, mogąc oglądać normalnie telewizje, czy słuchać radia. Mając ją przy sobie, wiedzą, że dziecko usłyszą.

Mam ostatnio możliwość korzystania z produktu o nazwie Snuza Video. O swoich spostrzeżeniach napiszę w jednym z kolejnych wpisów.

Na deser Sonia w pierwszym dniu życia:

Comments on this post

2 Comments
  • Monika

    Używamy videoniani Luvion GRAND ELITE, bardzo się przydaje zwłaszcza w piętrowym domu, gdy mały śpi u góry w swoim pokoju możemy spokojnie oglądać tv na dole w salonie, gotować w kuchni, nawet grilować na tarasie bo niania ma bardzo dobry zasięg:)Noszę ją ze sobą wszędzie, przydaje się jak chcę poleżeć w wannie czy susze włosy, bo nawet gdy nie słyszę to widzę że mały słodko śpi;) Polecam wszystkim mamom:)

  • Mamy videonianię i jest bardzo przydatna.