bajki, bajkowierszownia

PRACA DLA MAMY: bajki i wiersze łączy tak, jak macierzyństwo i pracę

Bajki, a dokładniej Bajkowierszownia – bo pisanie wierszem, to coś „mojego”. Pisanie ma tą ogromną zaletę, że można to robić praktycznie wszędzie – tak mówi Kasia. Zobacz jak świat wierszowanej opowieści łączy się z zarabianiem…

Czytasz tekst opublikowany w ramach cyklu

cykl praca dla mamy

Możesz zgłosić się do cyklu, jeśli jesteś mamą aktywną zawodowo (freelance)

formularz dla mamy chcącej podzielić się swoją historią zawodową

Jeśli chcesz śledzić kolejne historie i nowe tematy, zapisz się

newsletter dla mam aktywnych zawodowo


Samo słowo „pisanie” nie musi się ograniczać do przelewania słów na papier. To dla mnie bardziej sam proces tworzenia tekstu. A że pisać uwielbiam, najchętniej wierszem, robię to kiedy i gdzie tylko mogę. ?

Czy przeszkadzają mi w tym dzieci? Nie! One mnie do tego motywują!

Nieśmiałe początki

Pisałam wierszem praktycznie odkąd pamiętam. Ale były to jakieś drobiazgi, np. życzenia dla przyjaciół. Kiedy na świecie pojawił się mój pierwszy syn, zaczęłam pisać dla niego. Ale to było takie typowe pisanie do szuflady. Kiedy urodziłam syna numer 2, bajki dla chłopaków zaczęłam już przygotowywać w formie książeczek i pisałam coraz bardziej regularnie. A to na urodziny, a to na Święta czy Dzień Dziecka.

Dzieciaki na każdym kroku upewniały mnie, że to co robię bardzo im się podoba i żeby mi czasem nie przyszło do głowy przestawać!

Nie przestałam więc. Pisałam dalej, doskonaliłam te bajeczki, a kiedy urodził się mój 3 syn, a ja byłam na urlopie macierzyńskim, czułam się już na tyle pewnie, żeby spróbować wyjść ze swoimi książeczkami do ludzi. Zwłaszcza, że rodzina i znajomi, którzy widzieli moje bajki bardzo je chwalili i nie raz, i nie dwa, prosili o napisanie czegoś na jakąś okazję dla ich krewnych i znajomych królika. I tak właśnie narodziła się Bajkowierszownia. To takie moje 4 dziecko. ?

Bajkowierszownia – wyjątkowe miejsce, gdzie powstają wyjątkowe bajki

Chcecie wiedzieć, czym jest Bajkowierszownia? To takie miejsce, gdzie powstają wyjątkowe, spersonalizowane bajki pisane wierszem. Są świetne jako prezent (i tu Was zaskoczę) dla dzieci, jak i dla dorosłych. Nie ma dwóch takich samych bajek, bo w każdej ktoś inny jest bohaterem.

Wiecie dlaczego uwielbiam pisać te bajki? Bo przy każdym zamówieniu poznaję nowe osoby. Tak! Ponieważ chcąc napisać bajkę o kimś i dostosować ją maksymalnie do jego potrzeb, oczekiwań, muszą taką osobę najpierw poznać. Ale nie osobiście. ? To osoba, która zleca mi napisanie książeczki ma za zadanie jak najlepiej przedstawić mi bohatera lub bohaterów. Ale dla mnie to i tak ekscytujące. A jaką wielką mam satysfakcję, kiedy obdarowany jest zachwycony i nie może uwierzyć w to, że jego charakter czy pasje zostały tak dokładnie ujęte w bajce. To bardzo motywujące!  

A co zyskuje bohater bajkowierszowniowej książeczki? Pamiątkę na lata! Pamiątkę, w której, prócz tekstu, znajdą się zdjęcia, ilustracje, czasem zeskanowane dziecięce rysunki czy dedykacje najbliższych. Do super pomysł z okazji urodzin, Świąt, chrztu, ślubu, zakończenia roku szkolnego, … A tak naprawdę, bajka może być prezentem na każdą okazję, albo i bez niej!

Wyzwanie: pisanie!

Żeby nie było, że jak tak tylko wierszem, ponieważ naprawdę lubię pisać, od jakiegoś czasu działam także jako freelancerka, pisując artykuły do serwisów parentingowych. A na macierzyńskim po urodzeniu synka nr 3, wspólnie ze starszymi dziećmi zaczęliśmy prowadzić niewielkiego bloga pt. KreacjoWariacje

bajki

Bycie freelancerką daje mi poczucie wolności, którego nie miałam przy pracy etatowej. Mogę robić to, co lubię i w dodatku pomóc komuś, kto akurat poszukuje interesujących go treści. Każdy tekst, jaki mam napisać, czy to na portal parentingowy, czy w ramach Bajkowierszowni, traktuję poważnie. Podpisuję się pod tym, co piszę, więc zależy mi na tym, by wszystko było najwyższej jakości. Przygotowuję się do każdego powierzonego mi zadania, sprawdzam dokładnie każde zagadnienie, a dzięki temu, sama uczę się wielu rzeczy. To niesamowite, kiedy wydaje Ci się, że znasz temat od podszewki, a tu napotykasz na coś, o czym nie miałaś pojęcia.

No i godziny pracy. Ta wspaniała elastyczność! Jeśli akurat mam wenę o 01:00, piszę i tyle. Albo „pisanie” na świeżym powietrzu, jak to robiłam nie raz podczas spacerów z synkiem. Rewelacja! Wyglądało to tak, że on spał sobie w chuście, a ja tworzyłam, nagrywając swoje myśli aplikacją, która zamieniała mi to wszystko w tekst. Zdecydowanie polecam! ?

Organizacja pracy? Co nas nie zabije, to nas wzmocni!

Ponieważ Bajkowierszownia nie jest moim jedynym zajęciem, niezbędna jest porządna organizacja czasu. I tu, nie powiem, mam jeszcze pewnie spore braki, ale staram się i uczę, aby to wszystko jeszcze lepiej poukładać. Czytam co mogę o zarządzaniu czasem, próbuję wprowadzać to wszystko w życie i z pewnością muszę ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Nie będę oszukiwać – lekko nie jest. Ale nikt nie powiedział, że będzie łatwo!

Kiedy ma się 3 dzieci (a ostatnio także i szczeniaka), zarządzanie domem przypomina nieco logistykę małego przedsiębiorstwa. Żeby się w tym wszystkim nie pogubić, nie zapomnieć o zajęciach dodatkowych 8-latka, urodzinach kolegi 6-latka, czy kontrolnej wizycie u lekarza ze swoim 2-latkiem, trzeba się naprawdę nieźle spinać. A w tym wszystkim są jeszcze mąż, pieseł, dom i praca. O czasie dla siebie nie wspomnę.

Ale wiecie co? Uwielbiam to i nie zamieniłabym się za nic w świecie! Poza tym, zauważyłam u siebie taką przypadłość: im więcej mam na głowie, tym lepiej jestem zorganizowana. ? Przy takim natłoku zajęć nie ma czasu na przestoje!

Ale czy to się w ogóle opłaca?

Cóż, wybrałam sobie nietypową pasję, którą postanowiłam zamienić w biznes. Czy to dobry kierunek? To zależy do czego. Jeśli ktoś liczy na szybkie wzbogacenie się niewielkim kosztem – sorry, nie tędy droga. Poza tym, do mojej pracy należałoby podejść jak do rękodzieła, a to, jak wiadomo, ceni się trochę wyżej niż „taśmowe” produkty. I tu pojawia się problem, bo nie każdy chce zapłacić więcej za książkę. Tylko, że to nie jest zwykła książka. Ona jest dosłownie „uszyta” na miarę. I unikatowa.

Całe szczęście, to podejście do prezentów zaczyna się zmieniać. Zwłaszcza, że żyjemy w czasach, kiedy bardzo wiele osób ma praktycznie wszystko i sprawienie im prezentu zaczyna być coraz bardziej problematyczne. A wzruszenie i radość to wspaniałe podarunki. Zatem, jeśli więcej osób zacznie doceniać to, że dostają jedyną w swoim rodzaju, wierszowaną bajkę, w którą musiałam włożyć sporo wysiłku, to może zacząć się opłacać. ?

A tym czasem, ponieważ pisanie bajek dla dzieci tak mnie wciągnęło, udało mi się stworzyć kilka rzeczy, które są ogólnodostępne w księgarniach. ? Do tej pory ukazały się:

  • Bajkowierszyki dla młodej publiki, czyli o(d)powiadania na ważne pytania
  • Seria Rymowane zwierzątkowo: leśne i wiejskie
  • Seria Jestem Bezpieczny, a w niej: Apteczka, Nieznajomi, Na drodze, W kuchni, Pierwsza pomoc, Pożar
  • Seria Dbam o zdrowie, a w niej: Strojnisia Marysia, Czyścioszek Bartoszek, Ćwiczenia Henia, Ostrożna Basia

Bo wiecie, ja naprawdę uwielbiam pisać wierszem! ?

Katarzyna Moryc

mama trójki, autorka bajek
strona www, fan page, Instagram

PRACA DLA MAMY: bajki i wiersze łączy tak, jak macierzyństwo i pracę
5 (100%) 2 votes

122 Udostępnień

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.