PRACA DLA MAMY. Instruktorka BuggyGym i nie tylko.

Instruktorka BuggyGym ®, Doradca Noszenia ClauWi® i blogerka Dagmara Stolarczyk opowiada, co się stało, że zdecydowała się na zmianę swoich planów zawodowych po urodzeniu dziecka. Ta historia otwiera oficjalnie cykl PRACA DLA MAMY, który zapowiadałam we wpisie o kurze domowej. Dagmara i ja zapraszamy do lektury!

instruktorka BuggyGym podczas zajęć

Chyba przyznasz mi rację, że dziecko przewraca świat do góry nogami. Po porodzie, nawet jeśli miałaś jakiś plan, pomysł na siebie, bo przecież „noworodki tylko śpią” sytuacja może potoczyć się zupełnie inaczej. Ja miałam pisać teksty do pracy, codziennie ćwiczyć, uczyć się języków obcych. Jak się pewnie domyślasz, plan zmienił się bardzo szybko.

Instruktorka BuggyGym – początki

Okazało się, że mój syn nie potrzebuje tyle snu, ile myślałam, więc co rusz wymyślałam, jak spędzić fajnie razem czas. Nie za bardzo lubił też swoje łóżeczko, a że już w szkole rodzenia poznałam temat chust do noszenia dzieci postanowiłam nauczyć się je wiązać. I to był strzał w dziesiątkę! Mogłam z powrotem się malować (po porodzie to było jedno z moich marzeń, by poczuć się lepiej), ugotować obiad, posprzątać. No i zjeść…bo pamiętam, że w pierwszych tygodniach o jedzeniu po prostu zapominałam. Kiedy poczułam maleńkie ciałko przy sobie, nie chciałam go wypuścić. Uwielbialiśmy się nosić. Do tej pory uwielbiamy. Syn się wyciszył, ja zaczęłam odnajdywać się w nowej sytuacji. I tak narodziło się marzenie – pokazywać innym mamom, jak chusta, może przyczynić się do poczucia przeogromnej bliskości z tym malutkim człowieczkiem. Człowieczkiem, który przyzwyczaił się do noszenia już w brzuchu mamy, a który po porodzie tak bardzo takiej bliskości potrzebuje. To cudowne uczucie. Tego nie da się opisać. Trzeba spróbować.

Drugim momentem kiedy chciałam zrobić coś dla sobie był powrót do formy. Ćwiczyłam przed ciążą, w ciąży, a po porodzie czekałam, kiedy lepiej się poczuję, by zacząć ćwiczyć. Nie było łatwo. Opieka nad dzieckiem pochłania ogromne pokłady energii. Kiedy udało mi się znaleźć czas na trening, miałam znacznie więcej energii do innych zadań. Postanowiłam to wykorzystać.

Po porodzie, troszkę tęskniłam za powrotem do pracy. Po kilku miesiącach, już wiedziałam, że praca na etat to nie to o czym marzę. Zamarzyłam przekazywać moja wiedzę innym mamom, dzielić się pozytywnym i aktywnym podejściem do macierzyństwa. Założyłam bloga dziubdziak.pl, w którym pokazuję jak łączyć zdrowy styl życia z opieką nad maluchem. Z wykształcenia jestem promotorem zdrowia. Moja pasja – promocja zdrowia, która już od liceum jest ze mną, nabrała po urodzeniu syna konkretnego kierunku. Zajmuję się promocją prozdrowotnych zachowań wśród mam.

Cel – intruktorka BuggyGym

Moim zdaniem ogromnie ważne jest, by po porodzie nie zatracić siebie, by znaleźć czas na swoje przyjemności. I nie chodzi mi o pracę, ale coś co będzie tylko Twoje. Ja spełniłam swoje marzenie.

Dla zdrowia naszego malucha musimy wychodzić na spacer, a najczęściej, szczególnie malutkie dzieci na spacerach smacznie śpią. Ten czas można wykorzystać na efektywny trening, a do tego poznać inne mamy. Tym właśnie sposobem zapisałam się na kurs i poznałam wszystko to, co powinna wiedzieć instruktorka BuggyGym®. Od tamtej pory raz w tygodniu prowadzę zajęcia fitness w jednym z parków we Wrocławiu. Teraz mogę powiedzieć o sobie instruktorka BuggyGym® i Doradca Noszenia ClauWi®. Chcę zwiększać świadomość mam w zakresie zdrowego stylu życia. Zachęcać do prawidłowego noszenia dzieci w bezpieczny i świadomy sposób. Motywować do aktywności fizycznej.

Koszty. Kurs instruktorki Buggygym to 700 zł. Warto mieć wykształcenie kierunkowe – ukończony AWF, fizjoterapię lub być już instruktorem fitness i potraktować to jako rozszerzenie swoich kompetencji. Więcej informacji na temat szkoleń znajduje się na stronie Stowarzyszenia BuggyGym. Szkolenia odbywają się kilka razy w roku w różnych miastach w Polsce. Natomiast kurs podstawowy na Doradcę Noszenia ClauWi® kosztuje 1400 zł. By działać jako doradca trzeba też mieć odpowiednie wyposażenie: lalkę do wiązania, kilka chust, nosidło. To też koszt około 1500 zł i więcej. Szkolenia również odbywają się kilka razy w roku w większych miastach w Polsce.

Instruktorka BuggyGym a organizacja?

Na zajęcia fitness chodzę razem z synem. Na konsultacje chustowe, umawiam się w godzinach popołudniowych, kiedy mąż może zmienić mnie w opiece nad synem. Na razie ciężko mi powiedzieć ile można na tym zarobić, ponieważ dopiero zaczynam. Wydaje mi się, że dużo zależy od umiejętności znalezienia klientów i określenia odpowiedniej stawki za dane usługi. Myślę, że przede wszystkim trzeba kochać, to co się robi i znaleźć pomysł na siebie. Ja znalazłam, a dzięki takiej pracy mogę spędzać z synem bardzo dużo czasu, co sprawia mi ogromną radość.

***

A Ty o czym marzysz?

Czy jest coś co chciałabyś zrobić tylko dla siebie?

Bardzo dziękuję Lenie, która zachęciła mnie do napisania tego artykułu. Mam nadzieje, że jej cykl „Praca dla mamy”, w tym i mój artykuł zainspiruje i zmotywuje Cię do zmian w swoim życiu, w  kierunku o jakim marzysz.

instruktorka BuggyGym Dagmara StolarczykDagmara Stolarczyk

Szczęśliwa mama 14-miesięcznego malucha.

Założycielka bloga www.dziubdziak.pl.

Promotor zdrowia, Doradca Noszenia ClauWi®, instruktorka Buggygym®.

Uwielbia dobre jedzenie i wieczorne seanse serialowe ze swoim mężem.

PRACA DLA MAMY. Instruktorka BuggyGym i nie tylko.
Oceń ten wpis

23 Udostępnień

13 thoughts on “PRACA DLA MAMY. Instruktorka BuggyGym i nie tylko.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.