PRACA DLA MAMY: Scrapbooking.

Scrapbooking to takie kobiece zajęcie. Żyłam w tym przeświadczeniu dopóki nie poznałam historii Sandry. Pierwsza historia z dużą rolą partnera w ramach cyklu o mamach freelancerkach! Da się razem! Oceń sama!

Czytasz tekst opublikowany w ramach cyklu

cykl praca dla mamy

Możesz zgłosić się do cyklu, jeśli jesteś mamą aktywną zawodowo (freelance)

formularz dla mamy chcącej podzielić się swoją historią zawodową

Jeśli chcesz śledzić kolejne historie i nowe tematy, zapisz się

newsletter dla mam aktywnych zawodowo


Obecnie jestem Mamą pełną parą – od 7 rano do północy minimum aktywną z „przerwą” na przepisowe 6/7 godzin snu. Zainteresowanie szeroko pojętym scrapbookingiem i cardmakingiem wzięło się od warsztatów prowadzonych w miejskiej bibliotece. Pamiętam jak dziś, jak wpisywałam z zaciekawieniem hasła w wyszukiwarce i próbowałam zrozumieć z czym to się je. Zajęcia spodobały mi się na tyle, że postanowiłam od czasu do czasu zrobić coś w domu. Początki były trudne, materiały kosztowały sporo i wciąż było ich mało.

scrapbooking, mama freelancerka

Gdy pasja zamienia się w biznes scrapbooking’owy

Pierwszym poważnym zleceniem jakim zajęliśmy się wspólnie z Mężem był nasz ślub – postanowiliśmy zrobić wszystko samodzielnie – począwszy od save the date, które rozsyłaliśmy na rok przed ślubem, zaproszenia na ślub, zawieszki na alkohol, winietki, plan sali aż po podziękowania dla gości – słowem full pakiet. Sprawiło nam to wiele przyjemności jak i ogrom satysfakcji. Od tego czasu raz na jakiś czas zrobiłam znajomej czy znajomemu kartkę okolicznościową, później zaprzyjaźniłam się z exploding boxami – eksplodującymi pudełkami, które są przewspaniałą pamiątką.

Zamówienia wpadały sporadycznie, w większości robiłam coś dla rodziny i przyjaciół. We wrześniu 2014r. zaszłam w ciążę i w zasadzie całe 9 miesięcy cieszyłam się brzuszkiem i ani przez myśl nie przeszło mi zakładanie firmy, tym bardziej, że pracowałam na etacie w państwowej firmie. Szymek urodził się w czerwcu 2015r. i nastała nowa rzeczywistość, obowiązki, małe i większe problemy i serce przepełniane miłością każdego dnia. Kiedy pojęcie „czas wolny” zaczęło odchodzić w nieznane, o dziwo! ja zaczęłam więcej czasu spędzać nad kartkami i boxami, wyprawiliśmy z Mężem chrzciny, później roczek synka, dekoracje wykonując oczywiście samodzielnie.

scrapbooking, mama freelancerka

Mama freelancerka, scrabooking i jej mąż

I tak w sierpniu zeszłego roku postanowiliśmy z Mężem otworzyć firmę – Sanderson. Pasją zaraziłam Męża, który tworzy projekty i jest moim najważniejszym i jedynym konstruktywnym krytykiem. Uznaliśmy, że skoro zaczynamy czerpać z tego korzyści finansowe i nasza praca stała się nie tylko pasją, lecz po części również pracą zarobkową to jest to kolejny ważny krok. Na rynku jesteśmy ponad rok, mimo opłat związanych z utrzymaniem firmy nie poszliśmy z torbami i nie dokładamy do interesu. Wśród  naszych klientów chodzą opinie, że tworzymy małe dzieła sztuki, osoby te cenią naszą precyzyjność i estetykę pracy. Wciąż reklamujemy się i wprowadzamy wiele nowości – obecnie hitem są personalizowane girlandy na uroczystości lub ozdoby do pokoików lub do sesji oraz cake toppery – napisy na torty. Klienci są wymagający i mają przeróżne pomysły, ale zawsze staramy się im sprostać, może dzięki temu pomału gruntujemy swoją pozycję na rynku handmad’owym.

 

Mama Freelancerka, scrabooking i jej Syn

Nasz syn – Szymon – mały/wielki motor napędowy ma obecnie 27 miesięcy i jest żywym i rezolutnym chłopcem. Jestem z nim w domu od chwili narodzin, bywają dni, że dopadają mnie wątpliwości i ciężko jest pogodzić wszystkie obowiązki, ale gdyby podzielić kartkę na pół to zapisałabym więcej po stronie plusów. Ostatecznie pracuję kiedy mały śpi, podczas dwugodzinnej drzemki w dzień, która o zgrozo! Mija zdecydowanie za szybko i kiedy Szymek ostatecznie zasypia a ma to miejsce około godziny 21. Gdy mamy dużo zamówień to mąż zabiera również Małego na spacery popołudniowe a ja siadam do biurka. I tak spędzam każdą wolną chwilę. Nie jest to miód i orzeszki, ale jakże satysfakcjonujący! Kiedy pomyślę, że sprawiamy ludziom radość, dokładamy wisienkę na torcie przy każdej uroczystości… dzięki naszej pracy ludzie się wzruszają i otrzymują od najbliższych bardzo cenne pamiątki na całe życie.

Mam to szczęście, że mam wspaniałego Męża, który odciąża mnie przy każdej możliwości, jest świetnym ojcem dla Szymona i mimo swoich pasji w tym najważniejszej jaką jest bieganie- wspiera mnie w mojej, pomaga i wraz ze mną po 8h pracy siada wieczorami nad tym naszym biurkiem. A Szymon błogo śpi…My z kolei lubimy ten „kocioł”, który wpisał się już na stałe w plan dnia. I mimo, iż jestem typem marudera i często narzekam, to „za mało pracy”, to „za dużo” to i tak ostatecznie strasznie cieszę się, że stworzyliśmy coś razem i czerpiemy z tego radość i zarabiamy na tym.

scrapbooking, mama freelancerka

Co jest potrzebne, by zacząć?

Żeby tworzyć dekoracje i zajmować się tym co my nie potrzeba żadnych kwalifikacji,, nie ma szkoły scrapbookingu…jedyna możliwość dokształcenia to warsztaty scrapbookingowe z których również korzystam.

$ za scrapbooking

Początkowo firma nie przynosiła kokosów, zarabialiśmy na tym niewiele, bo materiały są dość drogie a sprzęt się eksploatuje. Na dzień dzisiejszy opłacamy firmę, bez problemu kupujemy materiały i wychodzimy na plusie odkładając na większy cel.  Mamy jeszcze wiele pomysłów, wciąż tworzymy nowe dekoracje, nowe projekty, wychodzimy naprzeciw rodzicom wyprawiającym uroczystości swoim pociechom, coraz częściej współpracujemy z narzeczonymi planując z nimi ten najważniejszy w życiu dzień Ślubu, nie zapominając o pojedynczych uroczystościach jak imieniny, urodziny i inne święta kalendarzowe. 

scrapbooking, mama freelancerka

Sandra Jakubiec

mama

scrapbooking maker’ka ;)

fan page, strona www, Instagram

 


Przy okazji przypominam wpis Izy o scrapbookach.


PRACA DLA MAMY: Scrapbooking.
5 (100%) 1 vote

141 Udostępnień

6 thoughts on “PRACA DLA MAMY: Scrapbooking.”

  1. Ach, zazdroszczę męża :-) Wspaniale że wzajemnie wspieracie się i pomagacie sobie – to cenne. Niezwykła i piękna pasja a kartki Sandry cudowne. Życzę samych sukcesów <3

    1. Tak, stosunek męża do mamy freelancerki jest bardzo ważny. Rodzinny biznes, jak u Sandry, wymaga także wyjątkowej relacji prywatnej. Właśnie to skłoniło mnie do opublikowania wpisu, gdzie bohaterką jest kobieta.

  2. To moja przyjaciółka <3 Mam od niej chyba wszystko, ręczna robota najwyższej jakości, jaką widziałam! Poza tym jest wspaniałą osobą i każdemu życzę takiego SWOJEGO człowieka :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.