Sobota w galerii handlowej

Każde wyjście z więcej niż jednym dzieckiem to prawdziwa wyprawa. Jeszcze nie jesteśmy w takiej złej sytuacji, bo jedno z maluszków nie chodzi i nie decyduje o tym, czy w ogóle chce się ubrać... stylizacja-sonii Dzisiaj udało mi się uwiecznić dziecięce stroje, skompletowane na wyjście po zakupy do butików. Zdecydowałam o subtelnej elegancji, bo to jednak nie pójście na rynek między stragany a we wszystko uwidaczniające sztuczne oświetlenie... Do tego mamy 6. dzień tygodnia, czyli szczyt zakupowy i tłumy potencjalnych obserwatorów. Za oknem słońce i 27 stopni. Dla Sonii Sonia rzadko chodzi w spódniczkach. Zabawa np. w piaskownicy zupełnie temu nie sprzyjają. Wyjście w nieopiaszczone miejsce małej blondynki z dużymi niebieskimi oczami zasługuje na spódniczkę. Dzisiaj mamy Panienkę całą w Heloł Kocie. Niektóre mamy uważają, że to za dużo, myślę jednak, że całość kompozycji nie daje wrażenia przesytu. Mamy żółtą tunikę z falbaniastymi rękawkami z dużym kocim rysunkiem oraz niebieską rozszerzaną sportową spódniczkę z małym wizerunkiem kotka na boku. Do nitki ze spódniczki pasują różowe rajstopki a do nich z kolei i do grafik: biało-różowe sportowe sandałki. Dla ciekawości mogę nadmienić o jednym dziecięcym fakcie... Sonia potknęła się tuz przed samym samochodem wpadając w błoto i niestety rajstopki nie dotrwały do prezentacji w sklepie. Tego typu ubranka w naszym przypadku są o tyle ciekawe, że ani ja, ani Córka nie oglądałyśmy choćby kawałka przygód Hello Kitty... Póki jest jeszcze trend, to łapiemy okazję. Dla Konrada stylizacja-kondzio Konradek lubi machać rączkami, dlatego zdecydowałam o pozostawieniu długiego rękawka - ma na sobie body. Jest lekki wiatr, zabezpieczy to rączki przed owianiem. Na wierzch bawełniany nieelastyczny a swobodny rampers z wielbłądkiem i miękkim obszyciem przy szyi. Na nóżkach jedynie buciki z wygodnego materiału, dające stopom dużo swobody a trzymające się na ściągaczku. Synek ma dość szczupłe nóżki i większość skarpetek niestety spada z nich podczas aktywnego wymachiwania ;) Mimo braku upałów zaryzykowałam takie rozwiązanie, bo w samochodzie jest gorąco a na zakupach jeździł w wózku pod średniej grubości kocykiem.