Sztuka wyboru – cz.2. – plan dnia po 18-tce

Wybrała. Mają opiekunkę. Sonia jest żywiołowa, ciekawa świata, absorbuje sobą masę uwagi. Ma 19 miesięcy. Mama musi wesprzeć budżet, ratować zaległe zlecenia, mieć czas na krótki ciążowy odpoczynek w 100% samotności. zegar-buddy Czemu właściwie Mama jest w domu? Etat się nie kalkuluje a przy dwójce dzieci jeszcze bardziej - szczególnie w wyjątkowych, nagłych sytuacjach.  Nie bawi jej tłumaczenie się przed innymi osobami, że chce wolne i to najlepiej zaraz. Koszt samej opiekunki zabierałby spokojnie 75% klasycznej pensji w 8 godzinnym trybie pracy + dojazdy do pracy w czasie opieki. Oprócz tego trzeba tu wymienić wszystkie powody z wpisu o opiekunce. NOC 19:30-20:00 to są najpopularniejsze godziny, między którymi Mąż przygotowuję Sonię do snu. W tym jest nauka siusiania do nocnika lub na sedesiku, kąpiel (co 2-3 dni), tzw. pielęgnacja, ubieranie w piżamkę. W tym czasie Mama szykuje mleko, ogarnia ewentualne zabawki i ubranka, szuka smoczka jeśli zniknął. Po wyjściu ubranej i pachnącej Dzidzi na rękach Taty z łazienki, jest buziaczek dla Mamy i machanie papa. Tata w pokoju podaje Córce akcesoria potrzebne do zaśnięcia, gasi światełko i wychodzi. Pobudki. Nadal Córcia się budzi. Bywają noce, podczas których obudzi się raz, bo smoczek zgubi. Są jednak i takie, że są po 2-3 pobudki na mleko - najczęściej nadal występujące. Pory budzenia to 1 i 4 w nocy. PORANEK Poranne obudzenie zależy od kilku czynników. a) 5-6:00 gdy coś Malucha gnębi, np. kupka. b) 6-7:00 gdy w czasie przygotowywania się Męża do pracy, załapie się na mleko, tj. ok. 5 rano. Wtedy sama dosypia do ok. 7. c) 7-8:00 gdy obudzi się po wyjściu Taty do pracy ok. 5:30. Wówczas najczęściej Mama bierze Córkę do łóżka, wypija mleko i wtedy dosypia czasem i nawet do tej 8. Od pobudki chwile leżą sobie w łóżku rodzicielskim, oglądają bajki MiniMini lub zakpy Mango, czy serial na TVN a najpóźniej od 8:30 szykują się do sonikowego wyjścia. POBYT U OPIEKUNKI to standardowo 9:00-12:00, czyli 3 godziny Mama ma zdawane cząstkowe relacje. Opiekunka przychodzi po Sonię. Gdy docierają do domu Sonia przegląda co dostała na śniadanko do jedzenia. Je pierwsze lub drugie, zależy czy coś wcześniej zjadła w domu. Każe sobie włączyć przy tym radyjko. Potem bawi się zabawkami, odłożone dla opiekunki (np. piłka, drugi komplet klocków drewnianych i plastikowych, książeczki, których tematyka powtórzyła się). Po 2 tygodniach spotkań Sonia przestała być uroczą grzeczną niebieskooką blondyneczką i zagląda do spiżarki, biega, jest jak to Mama usłyszała - ciekawska, etc. W tym czasie w domu można popracować na komputerze. Trwa segregowanie rzeczy, sprzedaż tych dziewczęcych, co się nie przydadzą.  Gdy wymaga tego zła forma - Mama odpoczywa, np. w kąpieli. Wyjmuje coś na obiad z zamrażarki. Sztuka wyboru polega tu na tym, że odsuwa sprawy domowe a zajmuje się tym, co jest absolutnie niemożliwe, gdy Sonia biega po domu. DRZEMKA - około pory obiadu No i ta jest, albo jej nie ma. W okolicach zmiany czasu Maluch długo nie mógł odnaleźć się w trybie dnia. Generalnie drzemka z raczej 12, przeniosła się na raczej 13. Od ubiegłego tygodnia właściwie zniknęła a w tym tygodniu pojawiła się najczęściej ok. 15 po bodźcach typu jazda samochodem, czy huśtanie na bujawce w domu. POPOŁUDNIE Po małych aferkach, jakie Mama zrobiła Mężowi w związku z niestabilnymi godzinowo powrotami do pracy. Stara się, aby wszyscy byli zadowoleni. Wytłumaczyła Tacie T., że byłaby zdrowsza psycho-fizycznie gdyby wracał jakoś normalnie do domu, bo w tym czasie  mogłaby zarobić to, co on na nadgodzinach. On w tym czasie spędziłby czas z Sonią. Odkąd mają opiekunkę, mniej się stresuje rzeczami, które powinna zrobić a się nie udało. Ma luźniejsze i rodzinne popołudnia, bo oboje pracują w podobnych porach dnia. Czas Mamy z Córką trwa zatem od drzemki lub od powrotu od opiekunki do momentu powrotu Taty, tj. najczęściej do 16:00. Potem czas ułożył się tak, że jedzą wspólny ciepły obiad. Wcześniej Sonia jest na przekąskach, na tzw. podjadaniu. Oglądają Teleexpress, Jaka to melodia. Sonia oczywiście nie zawsze wpatruje się w TV, ale lubi bardzo program Janowskiego, bo są melodie, kiwa się do nich, czy czasem zwyczajnie zasłuchuje się w nich. Potem jest włączone albo radio, albo program podróżniczy Cejrowskiego a następnie MiniMini (wcześniej bywał Makłowicz). Jeśli nie to miedzy 18 a 19 jest włączone radio. Podczas tych wszystkich programów duży pokój zmienia się w bawialnię. W ostatnim czasie najmodniejsze są prezenty od nas - konik na biegunach oraz samochód zdalnie sterowany. Ihaha i brum brum musi być codziennie, bo inaczej jest dzień stracony! O 19:00 Fakty. KOLACJA ma stałą porę - w czasie Faktów. Kilka słów o weekendzie. Tu jest bardzo różnie. Plan dnia zależy od tego, gdzie go spędzają. Kiedy zostają w domu to Sonia wstaje między 7 a 8, wcześniej leży z Rodzicami w łóżku i się bawi jakiś czas. W ostatnie weekendy udaje się Mamie nie wstawać od razu, tylko koło 9. Ta sama godzina jest momentem na wspólne śniadanie. W soboty potem jest sprzątanie i wyjazd do Dziadków M. W niedziele najczęściej, po chwilce regeneracji, jadą do dziadków na kawę. Koło 14-15 obiad. Po obiedzie albo zostają na deser albo jadą na zakupy. Potem podobny scenariusz jak w tygodniu, oglądają, słuchają, bawią się... Od 19 i noc są bardzo podobne do dni roboczych.