Zanim urodziłam Sonię, zdawałam sobie sprawę, że przemysł dziecięcy jest bardzo rozwinięty, że rodzice mają wybór i przede wszystkim gwarantowane możliwości znalezienia tego, co odpowiada ich potrzebom. Nie zastanawiałam się jednak jakoś dogłębnie nad tym, jaką butelkę powinnam mieć. Po prostu jakąś kupiłam.
Continue reading