Ogród Zoobotaniczny w Toruniu

Ogród Zoobotaniczny w Toruniu

To drugie odwiedziny u zwierzątek w życiu Sonii. Pierwsze to był kierunek Myślęcinek. Tym razem padło na Toruń. Ani ja, ani Mąż nie byliśmy tu jeszcze, więc wycieczka była sprawiedliwa dla naszej trójki.

koza

Wrażenia? Zdjęcia i krótki tekst powiedzą więcej!

Zoo było naszym głównym celem. Na początek mały zgrzyt, bo po Toruniu niezbyt dobrze się jeździ. Co jak co, Tata jest żywym GPS-em i nie ma problemu w lokalizowaniu się, po Piernikowie jednak błądzi za każdym razem. Dojechanie do ogrodu od strony Bydgoskiej sprawiło trudności, do tego nie ma tu parkingu. Następnym razem będziemy wiedzieć, że lepiej podjechać po przeciwnej stronie.

Reszta to już były same pozytywy!

Idealne miejsce na pobyt z żywiołowym Maluszkiem. Towarzyskie zwierzęta, jasno wytyczone ścieżki, dobrze zabezpieczone zagrody, które pozwalają dziecku samodzielnie podziwiać zwierzątko, np. kotowate!

zoa00 zoo00 zoo00a zoo01

Na obcowanie z wiewiórką napalił się Tata, bo koniecznie chciał pokazać Sonii to rude zwierzę z możliwie bliskiej odległości. Udało się! Ruda kitka okazała się być towarzyska, ale nie nachalna i wędrowała między drzewami nic nie robiąc sobie z naszej obecności. Podejść nie podeszła, ale pozwoliła zrobić sobie kilka fotek na wypasie! Więcej zdjęć na blogu o podróżach po Polsce.

zoo02 zoo04 zoo06

W ptaszarni najbardziej interesowały Sonię złote rybki w strumyku. Tutaj tez duży plus za to, że dziecko samo może biegać bezpiecznie, przestrzeń ograniczona, ale jest zawsze na widoku i nie ryzykujemy niczym, poza tym ptaki swoimi śpiewami są zajmujące.

zoo07 zoo12

Trafiliśmy na wspaniały wiosenny moment. Ptaki mają maleństwa, jest mały żubrzyk niżej na zdjęciach. Jedna z dziewczynek zauważyła tez małe kotki. Pod tym tekstem widzicie zdjęcie małej mandarynki :)

zoo13

Chwalę zoo Toruń za świetne miejsce dla dzieci. Dzięki temu, że połączono tutaj i faunę i florę, dorosły też znajdzie coś dla siebie – kwiaty! Na nas spore wrażenie zrobiła sosna czarna o przypominającej wysuszoną spękaną ziemię strukturze kory..

zoo14 zoo15 zoo17

Śmiechów i chichów nie było końca w mini zoo. Sonia uwielbia zwierzęta futerkowe (chyba za mną). Koza złapana za róg, owca, która wyszła z zagrody i przywitała się z naszym Szkrabem osobiście, czy osioł o rozweselającym futerku! Wrażeń pełno!

zoo17a zoo18 zoo18a zoo18b zoo19 zoo20 zoo21 zoo21a zoo21b

Wreszcie coś, co kupiło mnie bez reszty! Plac zabaw dla maluchów!! W sam raz dla nas! Jak weszła na chodnik, to okazało się, że to miękkie bezpieczne podłoże. Zwierzątka do bujania niżej, niż mamy to na osiedlu. Niższa zjeżdżalnia! Ah!

zoo21c zoo21d zoo21e zoo22 zoo23 zoo24 zoo25 zoo26 zoo27 zoo28

Na koniec obiadek :)

zoo30

Tags:

Comments on this post

2 Comments