Pomysły na figurki z kasztanów. Jesienne zabawy z kasztanami.

Figurki z kasztanów i żołędzi to jeden z wpisów poświęconych najpopularniejszemu jesiennemu zajęciu, znanego też w PRL. Pokazujemy w nich, jakie stwory, zwierzęta i ludziki wykonaliśmy przez lata podczas wspólnego czasu wolnego. Enjoy!

.

Jak zrobić figurki z kasztanów?

Na pierwszy ogień poszła bardziej tradycyjna metoda, inspirowana dzieciństwem. Z mamą używałyśmy zapałek do łączenia kolejnych części ciała ludzików i zwierzątek. Mama robiła otworki szpikulcem do zrazów. Mąż  używał bardzo małego śrubokręta i wykałaczek. Muszę przyznać, że figurki z kasztanów nie rozpadły się mimo maltretowania w rękach maluszka. 

figurki z kasztanów

Galeria figurek z kasztanów i żołędzi

figurki z kasztanów
Edycja 2016. Wszystkie widoczne figurki z kasztanów wyszły spod ręki taty. Mój jest koszyczek inspirowany tym, co w dzieciństwie wykonywała dla mnie mama.
figurki z kasztanów
Edycja 2016. Po lewej ktoś, kogo nazwałam roboczo Papajem. Natomiast stwora po prawej stronie nie jestem w stanie sklasyfikować w żadne sposób….
figurki z kasztanów
Edycja 2018. Powiedzmy, że jest to gąsienica, OK?
figurki z kasztanów
Edycja 2018. Wreszcie dzieło mamy. Miał być dinozaur dla syna, ostatecznie wyszedł smok, bo była potrzeba latania nim po pokoju…
figurki z kasztanów
Edycja 2018 by tata. Upieram się, że to kaczka, ale autor nie miał sprecyzowanej wizji gatunku.
figurki z kasztanów
Edycja 2018. Po lewej pierwsza figurka wykonana przez syna i jego pomysłu. Mam robiła dziurki na wykałaczki. Syn uparł się, że to miała być żabka. Tata dołożył mały kasztan, by się nie przewracała. Moim zdaniem jest to całkiem sympatyczna kaczuszka. Po prawej stwór, którego początki wzięły się z pomysłu na smoka. Ostatecznie mamy opancerzonego kolcami Hulka, czy jakoś tak…

Edycja 2019 to pierwszy ukłon w stronę bardziej zawansowanych narzędzi, pozwalających tworzyć skomplikowane formy.

Motor z kasztanów Tata Murawski wykonał z aluminiowego drucika, który znajdował się w PRL-owskich instalacjach ;) Do połączenia całości przydał się termoklej i kolorowa krepa.

Bałwanek z kasztanów według pomysłu Mamy Murawskiej. Jesienna zapowiedź zimy ;) Guziczki z fragmentów wykałaczki. Szalik z ogonka liścia klonu.

Ring, kamera, reflektor, walczące kasztanowe roboty lub strong mani… Tak wygląda fantazja 5-letniego chłopca, którą z radością w większości samodzielnie zrealizował.

Edycja 2020 to także pierwszy raz w życiu robione proste stateczki łódeczki z kasztanów, wykałaczek, liści z okolicznych krzewów oraz owoców kaliny.

Zerknij do pozostałych wpisów o kasztanach i żołędziach!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie ludziki-z-zoledzi-00.jpg

Inne propozycje wykorzystania owoców jesieni

.
17 Udostępnień

38 Komentarzy

  • […] mi informację, że fotografuję psa (jakbym nie wiedziała)… Natomiast, gdy fotografowałam figurki z kasztanów do wpisu na blogu – za jednym razem kasztany i żołędzie smartfon określał mianem roślin, innym razem […]

  • bardzo kreatywne figurki :) u nas obowiazkowo w planie zejec jesiennych, dzieciaki kochaja ten „sport” od zbierania do montowania :)

  • Przed moim blokiem rosną kasztanowce, więc każdy spacer to kolejna torba kasztanów. Trzeba z nich wreszcie zrobić użytek.

  • My też próbujemy bawić się darami jesieni, ale figurki to jeszcze zbyt wysokie progi dla nas?

    • Córka ma 4,5 roku i to jeszcze nie są jej dzieła, niemniej wszelkie gotowanie z kasztanów w zabawkowych garnuszkach, sprawdza się znakomicie. W pełni Cię rozumiem :)

  • piękny jednorożec :D nie dość, że świetna zabawa to i o przyrodzie można się pouczyć :D

    • Wiesz a mnie trochę mdli, jak patrze na to zdjęcie :-/ bo nie mogłam uwierzyć jak tyle czegoś (bo wyszedł w całości) może być w takim małym żołędziu…

  • Dzięki za wpis, aż przypominają się zajęcia z plastyki ze szkoły podstawowej. A powiem Ci, że to było naprawdę dawno temu. ;)

    PS Muszę sobie zrobić takiego małego przyjaciela jak z głównego foto. Będzie mnie codziennie witał o poranku, zaraz po przebudzeniu. ;)

    • Wszystko super, tylko te kasztanowe łupinki psują się szybciej, niż marszczy sam kasztan :-( Zrobienie fotki dzieła i eksponowanie jej w widocznym miejscu to już coś całkiem innego ;-P

  • W dzieciństwie miałam kasztanów pod dostatkiem ponieważ na naszym podwórku rósł ogromny kasztanowiec a tuż obok dąb. Uwielbiam wspominać te chwile. Wystarczyło kilka kasztanów, żołędzi, zastruganych zapałek (w tym pomagał tata) i plastelina i wyobraźnia robiła swoje. Coś wspaniałego.

    • Jakie figurki robiłaś najczęściej? Ludziki, zwierzątka?

      • przy mieszance żołędzi z kasztanami wychodziły żyrafy i konie :) al ludziki przede wszystkim, któś przecież musiał opiekować się zwierzakami :)

  • Kasztanowe figurki na zawsze już będą mi sie kojarzyły z dzieciństwem i jesienią. Wspaniały sposób na spędzienie czasu z dzieckiem. W każdym wieku.

  • Śliczne figurki, mimo tego, że mam 23 lata jeszcze kasztanty zbieram, nie na ludziki a ak do kieszeni :) dzieciństwo z człowieka nie wychodzi :)

    • A kładziesz przed telewizorem, ekranem lapka? Niektórzy wierzą, że kasztany sa odpromiennikami.

  • Ekstra! My też już nazbieraliśmy kasztanów, więc będzie się działo :)

  • Kasztanowe ludziki były jednym z powodów, dla których w dzieciństwie uwielbiałam jesień! :)

    • A liście? Zbierałaś, kopałaś, rozsypywałaś? ;)

  • Super! Moi uczniowie też uwielbiali robić jesienne ludziki i zwierzęta :) ale łatwiej je łączyć plastelina ;)

    • Co najchętniej robili? Zwierzątka, czy coś innego?

  • Uwielbiam to! Tak wygląda moje dzieciństwo.

  • Świetne pomysły, bardzo fajne wykonanie – a żywy róg jednorożca mnie rozwalił :DDD

    • miałam to samo odczucie. Myślałam, że aparat fotograficzny się zepsuł, lub ja mam omamy, gdy się to białe coś zaczęło ruszać. Jest 2-3 razu grubsze, niż otwór, który robi. Niestety sporo żołędzi w tym roku nie nadaje się do pracy dla ciekawych świata dzieci. W większości czapeczki zbieraliśmy :)

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.